Informację, która wywołała zrozumiałe poruszenie w branży energetycznej, kilka dni temu podał Urząd Regulacji Energetyki. Była ona pokłosiem rozmów dotyczących  planów zapotrzebowania na energię. Harmonogram inwestycji był uzgadniany z regulatorem, czyli Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi.

– Planowane przez największe przedsiębiorstwa sieciowe nakłady inwestycyjne mają między innymi na celu zwiększenie niezawodności i bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej oraz budowę transgranicznych połączeń systemów przesyłowych umożliwiających integrację rynków

– tłumaczył prezes URE Rafał Gawin.

Równocześnie zapewniał: „inwestycje umożliwią również korzystanie z zielonej energii, między innymi dzięki budowie połączeń z morskimi farmami wiatrowymi”.

Podczas rozmów pomiędzy operatorami systemów dystrybucyjnych z udziałem PSE, opracowano plany rozwoju na lata 2020–2025.
Z zatwierdzonych dokumentów wynika, że w najbliższych pięciu latach, tj. do 2025 roku, największe przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się dystrybucją i przesyłem energii elektrycznej planują zainwestować prawie 52 mld zł w infrastrukturę sieciową" – podkreślono w komunikacie Urzędu Regulacji Energetyki.

Z zaprezentowanych informacji wynika, iż zdecydowana większość środków skierowana zostanie na budowę, rozbudowę, modernizację i odtworzenie majątku sieciowego.

(źródło: ure.gov.pl)

Urząd Regulacji Energetyki przedstawił również szczegółowy plan rozdysponowania środków w poszczególnych latach (patrz grafika ). W okresie 2020–2021 inwestycje pochłoną nieco ponad 8,5 mld zł, w 2022 roku wzrosną do 9,2 mld zł. Natomiast rok później wyniosą 8,5 mld zł, a w kolejnych dwóch latach odpowiednio 8,9 mld zł i 8 mld zł.