Blisko 3 tys. wniosków na kwotę 554 mln zł złożyły polskie firmy w ciągu trwającego od pięciu dni naboru w programie "Dotacje na kapitał obrotowy". Stanowi on wsparcie dla średnich firm, które na skutek pandemii znalazły się w trudnej sytuacji finansowej.

Jak poinformowała w poniedziałek minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak, w ciągu pierwszych kilku dni naboru Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oceniła 858 projektów, z czego 847 pozytywnie.

Szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej gościła w poniedziałek w firmie Kratki.pl we Wsoli k. Radomia zajmującej się produkcją kominków, kratek i akcesoriów kominkowych. Firma skorzysta z dotacji na kapitał obrotowy w wysokości prawie 400 tys. zł.

Minister przypomniała, że z tego rodzaju wsparcia na bieżącą działalność mogą skorzystać średnie firmy, którym w wyniku pandemii obroty spadły o co najmniej 30 procent.

Bezzwrotna dotacja to narzędzie zaproponowane przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, a naborem zajmuje się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Pieniądze pochodzą z programów operacyjnych Inteligentny Rozwój oraz Polska Wschodnia. Wnioski można składać do 31 lipca. Budżetu programu wynosi 2,5 mld zł.

Jarosińska-Jedynak podkreśliła, że dotacje na kapitał obrotowy stanowią uzupełnienie rządowej tarczy antykryzysowej.

"Z tego tytułu już 88 mld zł zostało przekazanych do przedsiębiorców na różne działania, które pozwalają zachować miejsca pracy, pozostać na rynku, które będą pozwalały na restart gospodarki po kryzysie" – powiedziała minister.

Uzupełnieniem rządowej tarczy antykryzysowej jest Funduszowy Pakiet Antywirusowy, czyli finansowane z funduszy unijnych narzędzia na rzecz walki z pandemią i jej gospodarczymi skutkami.

"W ramach pakietu do tej pory skierowaliśmy środki między innymi na pomoc w utrzymaniu miejsc pracy, pożyczki płynnościowe dla firm, granty dla przedsiębiorstw, które chcą inwestować w infrastrukturę badawczo-rozwojową czy wsparcie domów pomocy społecznej i domów dziecka" – przekazała minister funduszy i polityki regionalnej.

Zastępca prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Mikołaj Różycki poinformował, że w pierwszym tygodniu naboru w programie "Dotacje na kapitał obrotowy", który ruszył 15 czerwca, wnioski złożyło 2955 firm z całej Polski. Łącznie opiewają one na 554 mln zł.

"Suma projektów z pierwszej listy stanowi ponad 6,5 procenta środków, które przeznaczyliśmy na program (w sumie 2,5 mld zł). Wciąż do rozdysponowania mamy więc ogromną kwotę" – zaznaczył Różycki.

Maksymalne dofinansowanie przewidziane w tym programie na jedną firmę to prawie 430 tysięcy złotych, przy założeniu że przedsiębiorca zatrudnia 249 pracowników i zawnioskuje o wsparcie na trzy miesiące.

Program dotacje na kapitał obrotowy jest finansowany z dwóch programów operacyjnych – Inteligentny Rozwój oraz Polska Wschodnia.

O wsparcie z pierwszego, w którym budżet dotacji wynosi 500 mln zł, mogą ubiegać się średni przedsiębiorcy z pięciu województw Polski Wschodniej: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Na przedsiębiorców z pozostałych 11 regionów czekają 2 mld złotych z POIR.

Dotacje mają służyć zaspokojeniu bieżących potrzeb przedsiębiorstw maksymalnie w ciągu trzymiesięcznego okresu funkcjonowania. Będzie można przeznaczyć je na opłacenie mediów (gaz, prąd, paliwo), najem powierzchni, zakup towarów czy ubezpieczenie działalności oraz inne potrzeby związane z bieżącą działalnością przedsiębiorstwa.

O pomoc może ubiegać się przedsiębiorca, który 31 grudnia 2019 roku prowadził działalność gospodarczą i nie znajdował się wówczas w trudnej sytuacji ekonomicznej, a następnie odnotował co najmniej 30-procentowy spadek obrotów w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 roku w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ubiegłego roku.

Wnioski można składać do 31 lipca. Pomoc będzie udzielana do końca 2020 roku.

Analogiczne wsparcie dla mikro- i małych przedsiębiorstw już zostało lub wkrótce zostanie uruchomione w ramach regionalnych programów operacyjnych, którymi zarządzają marszałkowie poszczególnych województw. To kolejne co najmniej 500 mln złotych. 



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl