Szef rządu przekonywał, że to dzięki "planowi Dudy" udało się przekazać 100 mld zł na ratowanie miejsc pracy w ciągu 100 dni od ogłoszenia stanu epidemii. Dziękował ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi za "obronienie pięciu milionów miejsc pracy".

Mateusz Morawiecki przekonywał, że tylko równowaga między prezydentem a rządem pozwoli szybko podejmować decyzje i ożywiać gospodarkę po kryzysie. Wspomniał również o wizycie Andrzeja Dudy w Waszyngtonie i spotkaniu z prezydentem Donaldem Trumpem.

"Pan prezydent dba o gospodarkę w skali całego państwa, dba o całe społeczeństwo, teraz jedzie do USA po nowe wielkie inwestycje energetyczne, nowe technologie. Tak, jak do tej pory potrafił to zrobić"

- mówił premier.

"Pan prezydent dba też o wszystkie inwestycje lokalne, żeby w takich województwach jak kujawsko-pomorskie tutaj trafiło najwięcej inwestycji, stąd decyzje prezydenta, którą wspieramy i będziemy realizować, budowy drogi S10 Toruń-Bydgoszcz"

- przekonywał Mateusz Morawiecki.