Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej podczas wspólnej konferencji z prezes ZUS prof. Gertrudą Uścińską podsumowała dotychczasową realizację tzw. tarczy antykryzysowej oraz przypomniała o możliwości uzyskania dodatku solidarnościowego.

Minister przypomniała, że stopa bezrobocia na koniec maja wyniosła 6 proc. "Jeżeli porównamy miesiąc styczeń tego roku do miesiąca maja, to przybyło osób bezrobotnych ok. 89 tys. Z kolei jeżeli porównamy marzec do maja 2020 r. przybyło ok. 102 tys. osób bezrobotnych" - mówiła Maląg.

Wskazała, że dla porównania w 2013 r. w grudniu stopa bezrobocia wynosiła 13,4 proc., a zarejestrowany w urzędach pracy było wówczas ponad 2,1 mln osób.

- W 2015 r. w maju było ponad 690 tys. osób bezrobotnych więcej niż obecnie. Widzimy, że pomimo trudnej sytuacji gospodarczej, pomimo spowolnienia gospodarczego, sytuacja związana z mechanizmami tarczy antykryzysowej zadziałała

 - podkreśliła Maląg.

Zwróciła uwagę, że do przedsiębiorców w ramach tarczy antykryzysowej, finansowej i pomocowej trafiło w sumie 100 mld zł. Dodała, że te instrumenty pozwoliły na ochronę wielu miejsc pracy.

- Nie zapominamy jednak o wsparciu osób, które tę pracę utraciły. Z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy została przyjęta przez Sejm i Senat a następnie podpisana przez prezydenta ustawa o dodatku solidarnościowym

 - przypomniała.

Podkreśliła, że świadczeniem mają być objęte osoby, które były na umowie o pracę i straciły ją po 15 marca tego roku. "Świadczenie to ma być wypłacane przez trzy miesiące - w czerwcu, lipcu i sierpniu" - powiedziała minister.

Marlena Maląg podziękowała prezes ZUS i pracownikom Zakładu za sprawną obsługę tego zadania