Premier Mateusz Morawiecki a konferencji podsumowującej dotychczasowe działania rządowych programów antykryzysowych podkreślił, że kryzys spowodowany koronawirusem spowodował jednoczesne uderzenie w podaż, popyt, płynność firm i niósł zagrożenie rosnącym bezrobociem.

Według niego, decyzje podjęte przez rząd po wybuchu epidemii były najlepszymi z możliwych.

- Pandemia nie jest jeszcze całkiem za nami, ale fakt, że mamy ją już w znacznym stopniu pod kontrolą, napawa mnie optymizmem i daje dobry asumpt na przyszłość, daje dobre możliwości szybkiego wychodzenia z tego kryzysu

 - mówił szef rządu.

- Dziś jest ten wielki dzień, kiedy mogę powiedzieć, że na 100 dni po ogłoszeniu tego stanu epidemii mamy już przekazanych 100 mld zł na ratowanie pięciu milionów miejsc pracy i ten ratunek przyszedł wtedy w porę. Widzimy porównanie do innych krajów od nas znacząco bogatszych, bardziej zamożnych, jak Hiszpania, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Belgia - tam znacznie gorzej poradzono sobie z pandemią

- dodał Morawiecki. 

Szef rządu przypomniał, że w czasie poprzedniego kryzysu, państwo rządzone przez PO-PSL było przysłowiowym "nocnym stróżem, który zamknął się w swojej budce i czekał, aż kryzys minie".

- Skutkiem był przyrost bezrobocia to dwóch milionów osób. To my doprowadziliśmy do jego spadku - przypomniał Mateusz Morawiecki.

- Widzę kolejną nadzieję, ale musi opierać się na współpracy - Europejski Fundusz Odbudowy. Ciesze się, że coraz wyraźniej rysuje się na horyzoncie. Nasz duży udział w tym funduszu to dodatkowe 300 mld złotych. łącznie z funduszami z perspektywy budżetowej UE to 700 mld zł. Komisja Europejska zaprasza nas do szybkiego korzystania z tych środków. My przekonujemy partnerów w UE, by absorpcja tych środków była jak najszybsza. Także pan prezydent jedzie za Ocena, by przyciągnąć wielkie inwestycje. Tego potrzebujemy dzisiaj w Polsce

- powiedział premier.