W związku z sytuacją zagrożenia powodziowego w powiecie kłodzkim w poniedziałek rano w Bystrzycy Kłodzkiej odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego. Podczas briefingu prasowego wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski zapewnił, że sytuacja w tym momencie się stabilizuje. Poinformował, że stany alarmowe przekroczone są obecnie na czterech wodowskazach w regionie, w tym na Białej Lądeckiej w Żelaźnie i na Oławie w Oławie.

"Mamy już do czynienia z tendencją zniżkową. Jeszcze dwa dni temu najbardziej baliśmy się o Nysę Łużycką, a ostatniej doby nasz największy niepokój związany był z Nysą Kłodzką. Tym niemniej natura lubi zaskakiwać i dlatego próbujemy dmuchać na zimne" – powiedział wojewoda. Dodał, że Urząd Wojewódzki jest przygotowany na ewentualną pomoc finansową poszkodowanym gospodarstwom.

Starosta kłodzki Maciej Awiżeń przypomniał, że w sobotę pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszone zostało dla całego powiatu kłodzkiego, a Kłodzko Miasto, gmina Kłodzko i Bystrzyca Kłodzka ogłosiły alarm przeciwpowodziowy.

Na szczęście porównywanie do tego, co było w latach wcześniejszych, jest daleko idącym nadużyciem. Oczywiście były podtopienia. Jesteśmy już w fazie absolutnego wygaszania problemu. W tej chwili jeszcze tylko w trzech miejscach przekroczone są stany alarmowe

 - powiedział starosta.

Poinformował, że odnotowano 65 podtopień piwnic, zabezpieczone zostały 22 gospodarstwa domowe, a strażacy interweniowali ponad 100 razy. "Co istotne, nie mam informacji, aby komuś się do domu, do mieszkania wdarła woda. Gospodarstwa zostały zabezpieczone zarówno przez straż pożarną, jak i wielu ludzi, którzy bezinteresownie pomagali, za co dziękuję" – powiedział. Dodał też, że żaden pensjonat czy hotel nie znajduje się w pobliżu terenów, które są zalewane.

Starosta przy okazji zwrócił uwagę na wieloletnie zaniedbania w wycinaniu drzew i krzaków w korytach rzek, które porwane przez silne prądy rzeczne zatykają przepływy pod mostami. "Jeżeli most jest zatkany to woda zaczyna wylewać na najbliższe posesje" – mówił.

Szef kancelarii premiera minister Michał Dworczyk zaapelował do wojewody dolnośląskiego o sprawne przeprowadzenie weryfikacji szkód. "Wiemy, że najwięcej podtopień było w Krosnowicach. W związku z tym dzisiaj rano rozmawiałem z ministrem Wąsikiem, który w MSWiA zajmuje się kwestiami wsparcia finansowego, które może być udzielone do kwoty 6 tys. zł, tam gdzie jest taka potrzeba" – poinformował.

Dopilnujemy, aby tam gdzie jest taka potrzeba, wnioski zostały złożone i w ciągu kilku dni pomoc trafiła do potrzebujących

 – zapewnił. Dodał też, że jeśli będzie taka potrzeba, rząd z rezerwy ogólnej wesprze modernizację zapory w Międzygórzu i prace zostaną tam szybko ukończone.