Przypomnę, że znosząc poszczególne obostrzenia dotyczące ograniczeń, jakie funkcjonowały w życiu społecznym, używano określenia - "rekomenduje się", co nie znaczy- "zaleca", "musimy to robić". To, że możemy chodzić do kina, że możemy chodzić do restauracji, to nie znaczy, że musimy tam chodzić

- mówił prof. gen. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w specjalnym wydaniu programu Katarzyny Gójskiej "W punkt".

Dodał, że jeśli chcemy realnie ochronić siebie i swoich bliskich oraz realnie wpłynąć na rozprzestrzenianie się wirusa w populacji, powinniśmy dalej zachowywać zasady dystansowania społecznego, higieny, takie, jakie były stosowane. "Tu się nic nie zmieniło" - dodał.

Dlatego też, stwierdza gen. Gielerak, "nie rekomendowałbym wojaży zagranicznych".

To będzie się zawsze wiązało z większym ryzykiem zakażenia a zatem wakacje w kraju - w sposób mądry, odpowiedzialny - są bardzo dobrą alternatywą

- podkreślił.