Znikają hałdy, powstaną miejsca pracy

Bytom uznaje się nadal za jedno z najbardziej zdegradowanych miast woj. śląskiego, chociaż miasto mozolnie kroczy ku normalności. Po pierwsze nie trafiają tu już śmieci komunalne, które składowano na obszarach pogórniczych. Działają za to pola golfowe, rezerwat przyrody. Pojawili się inwestorzy, ale ciągle brakuje nowych miejsc pracy, a ok. 10 proc. powierzchni miasta to nieużytki, (także hałdy). Dlatego miasto stawia na rewitalizację we współpracy m.in. z Politechniką Śląską i KSSE. 

Tereny dawnej kopalni "Szombierki" w Bytomiu mogą stać się miejscem pod inwestycje, osiedle mieszkaniowe, a zabytkowe urządzenia atrakcją turystyczną. 
Agnieszka Kołodziejczyk

Bytom mocno dotknęła transformacja gospodarcza lat 90. XX wieku. Wtedy mieszkało tu prawie 240 tys. osób, obecnie o 70 tys. mniej. Zlikwidowano kolejne kopalnie: "Szombierki", (to jedna z największych kopalni w Polsce) oraz inne duże przedsiębiorstwa m.in. "Rozbark", "Łagiewniki", "Centrum", "Miechowice", ZGH "Orzeł Biały", hutę "Zygmunt". W efekcie tego, bezrobocie w latach 90. sięga 30 proc., a prowadzone z naruszeniem prawa prace górnicze do dziś skutkują szkodami górniczymi. Dla porównania na koniec 2019 r. bezrobocie wynosi w Bytomiu 8,3 proc., jest najwyższe w woj. śląskim. (Średnio stopa bezrobocia w Polsce wynosi 5,2 proc.). 

Bytom w skali kraju jest jednym z najbardziej zdegradowanych poprzemysłowo miast. Najgorsze jest to, że "rewitalizacja miasta" prowadzona przez lata rządów Platformy Obywatelskiej w woj. śląskim spowodowała wykorzystanie terenów pogórniczych przez spółki, które zajmowały się obrotem odpadami. Spółki zamiast modernizować miasto zasypywały je nielegalnymi odpadami. Wojna śmieciowa jest już wygrana! Odpady nie przyjeżdżają do Bytomia, zostało wycofanych, aż 30 decyzji w tej sprawie. (Tą problematyką zajmuje się rekomendowany przez "Prawo i Sprawiedliwość" wiceprezydent miasta Waldemar Gawron). Udało się też odzyskać wysypisko miejskie, oddane w dzierżawę przez poprzednie władze miasta. Nie miał racji rządzący miastem w latach 2012-2018 prezydent Damian Bartyla, że potrzebna była zmiana prawa, interwencja premiera Mateusza Morawieckiego, wystarczył skuteczny i uczciwy samorząd

- stwierdza Maciej Bartków, radny Rady Miejskiej w Bytomiu, szef bytomskiego "Prawa i Sprawiedliwości".

Inwestują w ekologię

W tym roku miasto odwiedziła Elisa Ferreira – Komisarz ds. Spójności Reform Unii Europejskiej. Dostrzeżenie przez Komisję Europejską problemów Bytomia daje perspektywę na unijne wsparcie z tzw. Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Aby je pozyskać miasto Bytom i Politechnika Śląska w Gliwicach postanowiły wspólnie stworzyć projekty rewitalizacji terenów pogórniczych.

To szansa dla naszego miasta. Uczelnia dysponuje fachową kadrą naukową, która ma spore doświadczenie w przywracaniu zdegradowanym terenom poprzemysłowym nowych funkcji

– podkreśla Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

Każdą tego typu inicjatywę, która przybliża nas do realizacji hasła "Prawa i Sprawiedliwości" "Przywróćmy świetność Bytomiowi" oceniam pozytywnie. Tym bardziej, że Politechnika Śląska jest marką znaną i powszechnie szanowaną, skupia w swoich szeregach grono wybitnych fachowców. Z wieloma współpracowaliśmy, np. z panem senatorem Krystianem Probierzem, profesorem i wykładowcą uczelni

– dodaje Maciej Bartków.

Naukowcy skupią się przede wszystkim na takich dziedzinach jak: energetyka, wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii, technologie informacyjne oraz rewitalizacja terenów i obiektów poprzemysłowych. 

Jako uczelnia badawcza rozwijamy naukę i dzielimy się doświadczeniem w zakresie obszarów priorytetowych. Wśród nich są m.in. ochrona klimatu i środowiska, nowoczesna energetyka oraz inteligentne miasta przyszłości i mobilność przyszłości. W tym roku uruchomiliśmy w Politechnice Śląskiej Centrum Ochrony Klimatu i Środowiska. Łącznie z wirtualnym laboratorium składającym się z zespołów zlokalizowanych w różnych katedrach uczelni, tworzy ono zaplecze badawcze. To pozwoli nam wspólnie z miastem opracować i realizować działania rewitalizacyjne dla Bytomia

– mówi prof. dr hab. inż. Arkadiusz Mężyk.

Na czym polega rewitalizacja?

Dzięki dofinansowaniu unijnemu część obiektów i terenów pogórniczych w Bytomiu już odrestaurowano. Powstały choćby pola golfowe w dzielnicy Szombierki, teatr i centrum integracji w Rozbarku (projekt bytomskiego architekta Przemo Łukasika). Cenny przyrodniczo rezerwat przyrody "Żabie Doły" (leży na pograniczu Bytomia i Chorzowa) znowu jest miejscem spacerów i wycieczek mieszkańców. (Usunięto z niego m.in. hałdy). Teraz do zagospodarowania pozostają głównie obszary znajdujące się w ramach projektowanej Bytomskiej Centralnej Trasy Średnicowej w południowej części miasta. Obejmują ok. 600 ha (obecnie ok. 10 proc. powierzchni miasta to nieużytki, hałdy), to tereny m.in. po kopalniach "Szombierki" i "Łagiewniki", czy zakładach "Orzeł Biały". 

Potrzebni inwestorzy

Rewitalizacja to jednak nie tylko odnowa budynków i przestrzeni, ale przede wszystkim walka z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. W Bytomiu działają m.in. kopalnie "Bobrek" i "Powstańców Śląskich", elektrociepłownia "Szombierki", jednak oprócz przemysłu ciężkiego muszą rozwijać się inne gałęzie gospodarki. Szansą jest prężnie działająca Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, (w pierwszym kwartale 2020 r. liczbę inwestycji w KSSE oszacowano na 725 mln zł). Powierzchnia KSSE w Bytomiu wynosi ok. 15 ha, znajduje się w północnej części miasta w pobliżu autostrady A1. (Rewitalizacja obszaru kosztowała ok. 20 mln zł, sfinansowano ją przede wszystkim z funduszów unijnych). Pierwszy inwestor spółka "Epco"  uruchomiła tu zakład w październiku 2018 r. Massimo Cassinari, dyrektor finansowy i członek zarządu firmy, powiedział, że wybór Bytomia został sfinalizowany po naprawdę głębokich analizach i jest pewien, że wkrótce w strefie pojawią się kolejni przedsiębiorcy. W ub. roku dołączyła firma PHU "Cora", producent oświetlenia ledowego. 
Pod przyszłe przedsięwzięcia przygotowywana jest nowa działka ok. 25 ha w pobliżu A1, DK 11 (mają tu powstać drogi, parkingi). Nieruchomość uznawana jest za najbardziej atrakcyjną w mieście, wartość przyszłych inwestycji szacuje się tu nawet na ok. 300 mln zł. 


 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo