Protest zorganizowany przez stowarzyszenie lekarzy Amyts miał na celu wyrażenie dezaprobaty wobec polityki sanitarnej gabinetu premiera Pedro Sancheza, a także uczczenie pracowników hiszpańskiej służby zdrowia zmarłych podczas epidemii.

We wtorek związek zawodowy pielęgniarek SATSE poinformował, że podczas epidemii w Hiszpanii zachorowało około 74 tys. pracowników służby zdrowia. Według stanu z początku czerwca zmarło 63 pracowników szpitali.

Dziś minister zdrowia Salvador Illa ogłosił, że wraz przywróceniem w swobodnego ruchu z państwami Unii Europejskiej, Hiszpania będzie kontrolować stan zdrowia przyjeżdżających turystów.

Szef resortu podczas konferencji prasowej na madryckim lotnisku Barajas wyjaśnił, że turyści przyjeżdżający do Hiszpanii przejdą trzy formy kontroli: sprawdzenie dokumentów, pomiar temperatury ciała, a także ocenę stanu zdrowia przez lekarza.

- Jeśli któreś z tych trzech badań będzie negatywne, to turysta zostanie poddany drugiej serii badań, nad którymi pieczę będzie mieć ministerstwo zdrowia

 - dodał Illa.

Zaznaczył, że kontrole przybyszów wynikają z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego zarówno mieszkańcom Hiszpanii, jak i turystom.

Wczoraj po południu Illa ogłosił, że według szacunków jego resortu dotychczas w Hiszpanii na COVID-19 zmarło 28 313 osób spośród 245 575 zakażonych SARS-CoV-2.