Po 30. kolejce, ostatniej w fazie zasadniczej, tabelę podzielono na dwie ośmiozespołowe grupy. W rundzie finałowej każda z drużyn gra jeszcze po siedem meczów z rywalami z tej samej ósemki. Grupę "mistrzowską" tworzą: Legia Warszawa, Piast Gliwice, Śląsk Wrocław, Lech Poznań, Cracovia, Pogoń Szczecin, Jagiellonia Białystok oraz Lechia Gdańsk. Natomiast w tzw. grupie spadkowej rywalizują: Górnik Zabrze, Raków Częstochowa, KGHM Zagłębie Lubin, Wisła Płock, Wisła Kraków, Korona Kielce, Arka Gdynia i ŁKS Łódź.

Po dwóch piątkowych meczach w dolnej ósemce w praktycznie beznadziejnej sytuacji są łodzianie. Podopieczni Wojciecha Stawowego po golu Słoweńca Damjana Bohara przegrali w Lubinie 0:1 (grali od 39. minuty w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce Jakuba Wróbla) i wciąż mają 21 punktów. Tracą aż 14 do bezpiecznej lokaty, na dodatek w sobotę trzynasta Wisła Kraków, która zagra w Bełchatowie z Rakowem Częstochowa, może ten dystans powiększyć.

Tymczasem jedenaste Zagłębie zgromadziło 41 punktów i jest bardzo bliskie utrzymania, a dla Bohara to 14. ligowy gol w sezonie. W jeszcze lepszej sytuacji jest Górnik (44 pkt). Dziewiąty w tabeli zabrzański zespół pokonał u siebie Koronę 3:2, choć do 87. minuty przegrywał 1:2. Zwycięską bramkę zdobył w 90+5. minucie doświadczony Hiszpan Igor Angulo.

Korona z 30 punktami pozostała na 14. miejscu, pierwszym oznaczającym degradację. Traci pięć punktów do wspomnianej Wisły Kraków.

Szlagierem 31. kolejki będzie niedzielny mecz w Warszawie lidera Legii z trzecim Śląskiem Wrocław. 

Obecna seria gier jest przełomowa ze względu na powrót na trybuny kibiców. Wcześniej, z powodu pandemii koronawirusa, stadiony pozostawały puste. 

Sezon zakończy się 18 i 19 lipca, kiedy zostaną rozegrane mecze 37. kolejki - odpowiednio - w grupie spadkowej i mistrzowskiej. Z ekstraklasy spadną trzy drużyny, a ich miejsce zajmą trzy zespoły z pierwszej ligi - bezpośredni awans uzyskają dwa najlepsze, a trzeci po barażach z udziałem drużyn z miejsc 3-6.