„Pracę ministrów administracji i cyfryzacji z Platformy Obywatelskiej bardzo krytycznie oceniła kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli, która badała działalność resortu w okresie od 18 listopada 2011 roku do 5 grudnia 2014 roku. W ocenie kontrolerów ministerstwo nie zidentyfikowało w sposób rzetelny i kompleksowy zadań, które powinny być realizowane przez resort. „W rezultacie Minister Administracji i Cyfryzacji praktycznie nie realizował zadań związanych z inicjowaniem i koordynacją działań w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego państwa oraz w ogóle nie realizował zadań związanych z koordynacją krajowego systemu reagowania na incydenty komputerowe w cyberprzestrzeni RP”

- czytamy w wystąpieniu pokontrolnym Wojciecha Kutyły, ówczesnego wiceprezesa NIK” - piszą dziennikarze.

Wskazują, że przez niemal trzy lata, zadania związane z ochroną cyberprzestrzeni były powierzone nieformalnie pracownikom Gabinetu Politycznego. Ustalono też, że osoby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo narodowe pracowały tylko od godziny 8 rano do godziny 16.

- Dane pokazują, że ataki bardzo często pojawiają się w czasie, w którym jest najmniejsza szansa na reakcję ze strony służb. Z reguły są to późne godziny nocne, a nie godziny urzędowe. Pamiętajmy, że w czasie, gdy w Polsce mamy godzinę 8 rano, to w Rosji czy w Chinach mamy zupełnie inną porę dnia

- podkreśla dr Piotr Łuczuk z UKSW, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa i redaktor naczelny portalu FilaryBiznesu.pl.

„Kontrolerzy zwrócili również uwagę na zaniedbania Rafała Trzaskowskiego, który objął funkcję ministra w dniu 3 grudnia 2013 roku zastępując Michała Boniego. „Ograniczone działania zostały rozpoczęte w zasadzie dopiero w styczniu 2014 roku, jednak ze względu na brak wystarczających zasobów kadrowych oraz nierzetelne przygotowanie działań, zadania Ministra były realizowane fragmentarycznie lub z dużym opóźnieniem.” – czytamy dalej w dokumencie NIK.

Cyberbezpieczeństwem nie zajmowała się więc specjalnie przygotowana do tego instytucja. W ocenie NIK Rafał Trzaskowski, będąc wówczas na stanowisku, któremu wprost przypisano zadania związane z ochroną cyberprzestrzeni, nie posiadał podstawowej świadomości obowiązków w zakresie cyberbezpieczeństwa” - ujawniają Kowalski i Stankowski.

Więcej nt. zaniedbań w sferze cyberbezpieczeństwa przeczytają państwo w jutrzejszym numerze „Gazety Polskiej Codziennie”. Szerszy materiał znajdzie się także w kolejnym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.