W ciągu ostatnich dziesięciu lat prawie 80 milionów ludzi na całym świecie musiało uciekać ze swoich ojczyzn ze względu na wojnę, prześladowania i przemoc. Obecnie jeden człowiek na 97 na całym świecie jest zmuszony opuścić kraj swojego pochodzenia. Wielu uchodźców jako cel swojej podróży wybiera Europę.

- Nie chcę być pesymistą, ale nie widzę przyszłości Unii Europejskiej w jasnych barwach, jeśli nadal będzie myśleć tylko o własnych interesach

– twierdzi kard. Francesco Montenegro.

- Decydujemy o losach innych, zapominając, że są to ludzie, którzy tylko chcą żyć. Warto dobrze przemyśleć możliwe rozwiązania, bo pewne jest, że liczba migrantów wzrośnie. Obojętność na ich los to forma egoizmu. Dla ratowania własnej skóry zapomina się o beznadziejnej sytuacji innych. To sprawia, że na tym świecie coraz więcej osób czuje się coraz bardziej samotnych . W najtrudniejszej sytuacji są najmłodsi. Dramatyczne jest to, że 40 proc. migrantów to dzieci. Jest ich od 30 do 34 milionów. Nie wolno też zapominać, że wielu migrantów, którzy są dziś pełnoletni, byli już migrantami jako dzieci. Musimy chyba sięgnąć dna, żeby się od niego odbić, zapewne musimy stanąć pod ścianą żebyśmy coś zmienili. Najważniejsze to zmienić sposób w jaki patrzymy na świat – nasze osądy – powiedział Radiu Watykańskiemu arcybiskup Agrigento.