Prezydent Duda udaje się w przyszłym tygodniu do USA. W środę ma się spotkać w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Główne tematy rozmowy to - według głowy polskiego państwa - współpraca militarna, współpraca handlowa i energetyka.

Premier powiedział dziś na konferencji prasowej, że wiąże z wizytą prezydenta "ogromne nadzieje". 

Jak mówił, mamy z USA "zaawansowane dyskusje dotyczące obronności, ale również współpracy technologicznej". - Pan prezydent, z którym wczoraj rozmawiałem, powiedział mi również o swoich planach, o swoich propozycjach dotyczących przyciągnięcia dodatkowych inwestycji amerykańskich i to tych o wysoko zaawansowanej technologii. I to jest znakomity plan - stwierdził Morawiecki.

- My dzisiaj tutaj, w Polsce, potrzebujemy dokładnie tego i dlatego cieszę się też (...), że jedna z ważnych instytucji analitycznych przedstawiająca (...) zagraniczne inwestycje bezpośrednie DFI, pokazała, że Polska jest numer jeden na świecie w przyciąganiu tych inwestycji za poprzednie kilka miesięcy. (...) A to z kolei oznacza, że pan prezydent Andrzej Duda pojedzie również do Stanów Zjednoczonych ze znakomitym dowodem na to, że Polska jest świetnym miejscem do inwestowania

- powiedział szef rządu.

Według niego "inwestycje polskie i inwestycje zagraniczne" będą kolejnym, obok Europejskiego Funduszu Odbudowy, "kołem zamachowym". - To więc jest dodatkowa bardzo dobra wiadomość i jestem przekonany, że to będzie wizyta wielkiego sukcesu. Wiemy, że pan prezydent Andrzej Duda potrafi negocjować, potrafi znakomicie dbać o polskie interesy. Jestem spokojny o skutki tej wizyty, jestem bardzo szczęśliwy, że również z tej strony przyjdzie impuls wsparcia dla szybkiej odbudowy gospodarki europejskiej i dla szybkiego wzrostu gospodarki Polski - zaznaczył premier. 

Premier został też zapytany na konferencji prasowej, czy w czasie, gdy prezydent Duda będzie przebywał w Waszyngtonie, on będzie go zastępował w kampanii wyborczej.

- Dla pana prezydenta Andrzeja Dudy najważniejsze są interesy narodowe; najważniejsze jest to, żeby wykorzystać każdą nadarzającą się okazję do przyciągania nowych inwestycji, do dyskutowania o obronności, o bezpieczeństwie

- stwierdził Morawiecki.

Jak mówił, "to prezydent Andrzej Duda doprowadził do tego, że na polskiej ziemi dzisiaj jest około pięciu tysięcy żołnierzy NATO, którzy integrują się coraz lepiej z polskim wojskiem, z polską armią".

- W tym czasie, który jest do pewnego stopnia czasem niestabilnym, prezydent znakomicie o to dba, ale jednocześnie dba o to, by polska armia była jak najlepiej uzbrojona. Stąd ostatnie zakupy, które pan prezydent Andrzej Duda negocjował i o których zadecydowaliśmy, że zostaną poczynione - mówił szef rządu.

Wyraził, przekonanie, że prezydent Duda będzie z prezydentem Trumpem rozmawiał o energetyce. - To bardzo ważny temat, bo my po raz pierwszy w naszej nowożytnej historii uniezależniamy się właśnie na naszych oczach od Gazpromu, od Rosji, od tego szantażu ekonomicznego, jakim było trzymanie ręki na kurku z gazem przez Rosję - mówił premier.

- To też wielkie dzieło pana prezydenta Andrzeja Dudy. To, że kończymy już dzisiaj wszystkie procedury z rozpoczęciem budowy Gazociągu Północnego do Szelfu Norweskiego i jednocześnie, że mamy już możliwości ściągania gazu z zewnątrz

- ocenił.

Stwierdził, że "cena gazu dla wszystkich Polaków dzisiaj jest znacząco niższa niż była w czasie rządów Platformy Obywatelskiej "również dlatego, że w tych negocjacjach uczestniczył prezydent Andrzej Duda i one zakończyły się ogromnym sukcesem". 

- To w końcu dlatego właśnie w arbitrażu wygraliśmy gigantyczną kwotę 1,5 mld euro, ponad 6 mld zł, to także zasługa polityki prowadzonej przez pana prezydenta

- mówił Morawiecki. Jak dodał, te pieniądze "to będzie dodatkowy zastrzyk środków na rozwój infrastruktury energetycznej i wesprze to na pewno nasza transformację".