Z opublikowanych dziś danych rządowej agendy, Urzędu Azylu i Uchodźstwa (OAR), wynika, że o ile od stycznia do marca 2020 r. imigranci złożyli łącznie 40 000 wniosków o azyl w Hiszpanii, to w kolejnych dwóch miesiącach liczba ta zmalała o ponad 99 proc.

“W kwietniu i maju, czyli miesiącach obowiązywania stanu zagrożenia alarmowego, wnioski o azyl złożyło zaledwie 130 osób”

- poinformował OAR.

Szacunki biura potwierdziły w piątek władze hiszpańskiego MSZ, według którego miesiącem o największej liczbie złożonych próśb o azyl był w tym roku styczeń, a najmniejszej – kwiecień. Wnioski złożyło podczas tych miesięcy odpowiednio 14 633 oraz 58 obcokrajowców.

Pod koniec kwietnia madrycki dziennik “El Pais” ujawnił, że wraz z nasilającą się w Hiszpanii epidemią koronawirusa rośnie liczba uciekających z tego kraju migrantów, głównie obywateli Maroka i Algierii. Według gazety najbardziej zdesperowane osoby nie wahają się zapłacić za nielegalną podróż łodzią do swoich krajów kilka tysięcy euro.

W styczniu br. szef MSW Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska poinformował, że w 2019 r. władzom tego kraju udało się ograniczyć o około 50 proc. liczbę migrantów napływających z Afryki Północnej. Wskazał, że spadła ona m.in. dzięki skuteczniejszej współpracy ze służbami granicznymi Maroka, a także odsyłaniem do tego kraju przybyszów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę w Ceucie i Melilli.

Według MSW w Madrycie w 2018 r. do Hiszpanii przybyła rekordowa liczba migrantów z Afryki – 64,3 tys., z czego 57,5 tys. drogą morską.