Pewnego dnia pojechałam do ambasady (Rosji w Argentynie-red.) w różnych sprawach. Tak dużo podróżuję i mam tak wiele więzi z Rosją, że zostałam zapytana, czy może nie chciałabym tego sformalizować. Powiedziałam, że byłby to dla mnie zaszczyt. Złożyłam więc mnóstwo dokumentów, a teraz jest to rozważne

- wyznała Natalia Oreiro w rozmowie z TASS i opowiedziała, że wszystko zaczęło się od żartu w jednym z programów telewizyjnych.

Byłam gościem programu Iwana Urganta i on powiedział, że jestem największą Rosjanką wśród cudzoziemek. Odpowiedziałam, że nie mam co do tego wątpliwości i powiedziałam, że Putin może nadać mi obywatelstwo. To miał być żart, a nie prośba, chociaż oczywiste jest, że chciałabym mieć rosyjskie obywatelstwo

- relacjonowała.

Oreiro to nie pierwsza gwiazda, która złożyła wniosek o rosyjskie obywatelstwo. Zrobił to również francuski aktor Gérard Depardieu i amerykański aktor Steven Seagal.