„Mogę z radością poinformować, że do państw bezpiecznych, do których będzie można bezpiecznie podróżować, dołącza nasz kluczowy partner, sąsiad i zarazem partner z Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polska”

– ogłosił Matovicz na konferencji prasowej.

Szef rządu nie powiedział, czy wpisanie Polski na listę państw bezpiecznych będzie oznaczać, że od soboty obywatele Polski będą mogli bez przeszkód wjeżdżać na Słowację. Aktualnie można przejechać przez terytorium Słowacji tranzytem, mając zgodę MSW, o którą trzeba występować dwa dni przed planowanym przejazdem. W innych przypadkach potrzebny jest negatywny test na koronawirusa i dwutygodniowa kwarantanna. Przedstawiciel konsulatu RP w Bratysławie podkreślili, że po konferencji prasowej trzeba czekać na publikację przez słowackie urzędy stosownych rozporządzeń. Zapowiedzieli też, że informacje znajdą się na internetowym profilu polskiej placówki.

Na listę bezpiecznych państw obok Polski trafiły także Monako, Wyspy Owcze i Czarnogóra. Główny Inspektor Sanitarny Jan Mikas powiedział, że będzie dochodzić do zmian w liście państw bezpiecznych, w zależności od sytuacji epidemicznej. Według Matovicza, który wezwał do uwagi i ostrożności, sytuacja w różnych krajach może się pogorszyć.

Słowacki premier poinformował też o łagodzeniu od soboty innych ograniczeń związanych z pandemią. M.in. zniesiony zostanie obowiązek mierzenia temperatury przy wejściu do urzędów, także na basen i do salonów odnowy biologicznej. Pasażerowie taksówek będą mogli siedzieć na przednim siedzeniu, obok kierowcy. Maseczki i inna forma ochrony nosów i ust pozostaną obowiązkowe w zamkniętych pomieszczeniach i komunikacji. Od 22 czerwca do szkół wrócą uczniowie.

Przywrócony będzie także handel w niedzielę, która dotąd przeznaczona była na wypoczynek i na obowiązkową dezynfekcję placówek. Mikas zapowiedział kontrole stanu higienicznego sklepów i restauracji oraz fast foodów.

Od 1 lipca będzie można organizować imprezy masowe dla ponad 1000 osób, ale tylko pod warunkiem zapewnienia odstępów między uczestnikami.