Niemiecka telewizja nie chce przeprosić za ,,polskie obozy zagłady”! Sprawę komentuje były szef MSZ

Osobiście słyszałem wystąpienia przedstawicieli niemieckich w Europarlamencie, którzy głoszą, że także ich kraj był okupowany przez nazistów. Co więcej, niektórzy przekonywali, że pierwszą ofiarą drugiej wojny światowej byli właśnie Niemcy. Oni, jako państwo, nie biorą winy na siebie - mówi portalowi Niezależna.pl były szef MSZ Witold Waszczykowski. Komentuje również niewykonanie przez niemiecką telewizję ZDF wyroku polskiego sądu, który nakazał opublikowanie przeprosin za sformułowanie „polskie obozy zagłady”.

Jan Sroda/Gazeta Polska

Dwie komisje Parlamentu Europejskiego – prawna i kultury – zajmą się sprawą niewykonania przez niemiecką telewizję ZDF wyroku polskiego sądu dotyczącego przeprosin za sformułowanie ,,polskie obozy zagłady”. Jest to pokłosie procesu, jaki wytoczył stacji były więzień Auschwitz Karol Tendera.

O to dlaczego tak trudno wymusić na niemieckich mediach przeprosiny za kłamliwe określenie spytaliśmy historyka, dyplomatę i europosła PiS Witolda Waszczykowskiego.

To jest obrona roli Niemiec w drugiej wojnie światowej. Jest to też konsekwencja polityki historycznej przyjętej przez nich wiele lat temu. Jej założenia to m.in. relatywizacja drugiej wojny światowej, jej genezy, przebiegu i skutków. Kolejnym punktem jest wprowadzenie terminu „naziści”, odseparowanego od terminu „niemieccy”, co powoduje, że na świecie szczególnie wśród młodego pokolenia, które nie zna dobrze historii upowszechnia się przekonanie, że za drugą wojnę światową nie odpowiadają Niemcy, tylko właśnie ci mityczni naziści. Ponadto mamy również kwestię tzw. wypędzonych, których traktuje się na równi z ofiarami tej wojny takimi jak Polacy, czy Żydzi

– mówi nam były szef MSZ.

Dodaje również, że nie dziwi go ten jednostkowy wyrok, gdyż „wpisuje się on w szerszą koncepcję oderwania się Niemiec od winy za drugą wojnę światową”.

Przedstawiciela PiS spytaliśmy również jak europejscy politycy oceniają kłamliwe sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”, które niekiedy pojawia się w zagranicznych mediach. 

Osobiście słyszałem wystąpienia przedstawicieli niemieckich w Europarlamencie, którzy głoszą, że także ich kraj był okupowany przez nazistów. Co więcej, niektórzy przekonywali, że pierwszą ofiarą drugiej wojny światowej byli właśnie Niemcy. Oni, jako państwo, nie biorą winy na siebie. Stąd też ich media pozwalają sobie na oszczerstwa dotyczące „polskich obozów zagłady”

- podkreśla eurodeputowany.

Jaki koniec tej sprawie wróży europoseł Witold Waszczykowski i czy jest szansa na słowo „przepraszam” ze strony niemieckich mediów? 

Małe szanse są na usłyszenie tego słowa. Chociaż przeprosiny usłyszeliśmy już od prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera i innych ważnych polityków. W pierś bił się też m.in. ambasador niemiecki w Polsce Rolf Nikel. Te przeprosiny są gestem politycznym, natomiast one nie mają żadnych skutków prawnych. Przyznanie się do winy przed sądem otworzyłoby drogę do odszkodowań. Niemcy uciekają od tego, nie chcą być kojarzeni z winą za drugą wojnę światową, nie chcą płacić reparacji. Ostatnio okazało się także, że nawet nie chcą postawić pomnika polskim ofiarom w Berlinie. Powtórzę raz jeszcze: jest to element niemieckiej polityki historycznej przyjętej lata temu

– wyjaśnia w rozmowie z Niezależna.pl Witold Waszczykowski.
 

 


Źródło: niezalezna.pl

#niemieckie nazistowskie obozy zagłady #polskie obozy zagłady #Niemcy #Witold Waszczykowski

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo