O złożeniu pozwu poinformował w środę na konferencji prasowej członek sztabu wyborczego kandydata KO Cezary Tomczyk. Jak podkreślił, powodem złożenia pozwu są nieprawdziwe oceny nie mające uzasadnienia w faktach, które na temat Trzaskowskiego miała w maju i czerwcu br. podawać telewizja publiczna. Jak dodał chodzi o materiały dotyczące m.in. awarii oczyszczalni "Czajka", czy zarządzania biurem warszawskiego ratusza.

W pozwie Trzaskowski domaga się pięciokrotnego zamieszczenia przeprosin przed głównym wydaniem "Wiadomości" oraz wpłaty 100 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Tomczyk przekazał też, że w pozwie wskazano listę świadków, wśród których są m.in. Jacek Kurski, Samuel Pereira, Danuta Holecka i Michał Adamczyk.

Jak zaznaczył "każdego dnia z telewizji publicznej płyną na Polaków hektolitry kłamstw i pomyj". Dodał, że w ciągu ostatnich lat wiele grup społecznych było obrażanych. Poseł wskazał, że tym pozwem Trzaskowski "staje w obronie wszystkich Polaków, którzy byli szkalowani przez TVP w ciągu ostatnich pięciu lat".

"Nie może być tak, że telewizja publiczna, która jest finansowana z pieniędzy podatników niszczy poszczególne jednostki i całe grupy społeczne.(...) Dzisiaj trzeba w tej sprawie powiedzieć stanowcze dość"

- oświadczył Tomczyk.

Poseł podkreślił, że Telewizja Polska należy do wszystkich Polaków. "Telewizja Polska to misja publiczna, której od 5 lat w TVP widać bardzo niewiele. Telewizja Polska to wartości i budowanie przez 30 lat marki, która w ciągu ostatnich 5 lat została zniszczona i sponiewierana" - ocenił poseł.