"Nie ma żadnego dokumentu prawnego na podstawie którego Polska zrzekła się reparacji ze strony Niemiec. Natomiast, oczywiście, trzeba przyjąć, że ta dyskusja, która obecnie toczy się w Niemczech, jest dyskusją nową. Jej nie było przez ostatnie 20-30 lat. Niemcy uznali temat za zamknięty, ale tak nie jest"

- powiedział Mularczyk w opublikowanej rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

Według Mularczyka, kilka lat temu wyśmiewano się jeszcze z naszych postulatów zarówno w Polsce, jaki w Niemczech.

"A dzisiaj spotyka się to z normalną, poważną debatą. Jesteśmy na początku drogi, która nie będzie krótka. Ale jestem przekonany, że nasza konsekwencja już przynosi pewne efekty i przyniesie je także w przyszłości"

- dodał.