41,17 proc. poparcia uzyskałby w wyborach ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda, a 28,14 proc kandydat KO Rafał Trzaskowski - wynika z piątkowego sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu".

- Staramy się skupiać na pracy kampanijnej i na takim wyniku, aby był dla nas zadowalający. Sondaże są pewnym wskaźnikiem, przyczynkiem do dyskusji publicystów, ale nie w sondażach chcemy wygrywać. Chcemy realnej wygranej Andrzeja Dudy i jego reelekcji

- przyznał Fogiel, odnosząc się do coraz mniejszych różnic poparcia pomiędzy kandydatami.

Zapowiedział, że będą pokazywać Polakom dokonania prezydenta z ostatnich pięciu lat. - Przedstawimy Plan Dudy, który, nie tylko pozwoli wyjść kryzysu, ale też powrócić na ścieżkę wzrostu gospodarczego - wskazał wicerzecznik PiS.

Pytany o ostatnie dni kampanii, w których tematem przewodnim stały się ideologiczne zagadnienia, przyznał, że wszystko zaczęło się od podpisania przez prezydenta Dudę „Karty rodziny”.

- Siłą rzeczy doszło do zestawienia wymienionego dokumentu z „Kartą LGBT” Rafała Trzaskowskiego. Karta rodziny nie jest skierowana przeciwko komuś. Jeśli dla kogoś to temat niewygodny, jakie są zatem wygodne? Wiemy, że Rafał Trzaskowski mówił co innego, gdy zabiegał o prezydenturę Warszawy, gdy zwracał się do bardziej lewicowego społeczeństwa i co mówi teraz, gdy zabiega o głosy wszystkich Polaków. To ta wiarygodność, o której konsekwentnie mówimy. To zdecydowana zaleta prezydenta Andrzeja Dudy

- ocenił gość Tomasza Sakiewicza.

Pytania padły, odpowiedzi brak

Fogiel przypomniał pięć pytań, jakie sztab Andrzeja Dudy wystosował do Rafała Trzaskowskiego.

Posłowie pytali o ewentualne podpisanie ustawy likwidującej program 500+, czy ustawy podwyższającej wiek emerytalny, a także ustawy o przymusowej relokacji imigrantów według wytycznych UE oraz ustawy wprowadzającej małżeństwa i adopcję dzieci przez pary homoseksualne, a także ustawy zastępującej złotówkę walutą euro.

- Pan prezydent Trzaskowski unika odpowiedzi na te pytania. Próbuje zbyć ten temat. Nie zamierzamy odpuszczać. Jeśli ktoś nie potrafi odpowiedzieć na takie pytania wprost… W jego kampanii brakuje wiarygodności - przyznał Fogiel. 

Kierunek Rosja?

Dzisiaj kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, Rafała Trzaskowskiego, zaprezentował zespół ds. bezpieczeństwa i obrony Polski. Znalazł się w nim m.in. były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Piotr P., wokół którego w przeszłości pojawiło się wiele kontrowersji. Ponadto, na Piotrze P. ciążą prokuratorskie zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych jako funkcjonariusza SKW oddelegowanego do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO oraz zarzuty kontaktów z przedstawicielami FSB.

- Obecność takich osób, które zostały usunięte ze służby czy z MON w bardzo niejasnych okolicznościach budzą wątpliwości, rodzą mnóstwo pytań

- ocenił Fogiel.

- Pamiętamy te słynne zdjęcia szefów Kontrwywiadu Wojskowego, pozujących ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami – to rzeczywiście jest rzecz niepokojąca - dodał.

Zasugerował, że Rafał Trzaskowski może nawet nie mieć pojęcia, z kim przyszło mu współpracować.

Ludzie, którzy legendują się jako ofiary rządów Zjednoczonej Prawicy i ministra Antoniego Macierewicza, zapewne szybko zjednują sobie Rafała Trzaskowskiego. Łyka to, uważając, że rzeczywiście wspierają go jacyś fachowcy

- mówił poseł PiS.

- Sporo się nazbierało tych zbiegów okoliczności… Z jednej strony rodzinne powiązania –rozumiem, że za rodzinę się nie odpowiada, ale podwyższa to próg czujności- ze Służbą Bezpieczeństwa. Po drugie finansowanie z urzędu miasta byłych współpracowników czy funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, jak pani Lange, zamieszana w inwigilację ks. Blachnickiego, wielkiej postaci polskiego kościoła. Teraz doradcy, którzy mają oskarżenia o nawiązanie współpracy z Rosjanami. Dużo tych przypadków… Czas na zapalenie czerwonych świateł

- dodał Sakiewicz.