Majka ściganie rozpocznie 28 lipca w wyścigu Vuelta a Burgos. Impreza ta nie jest zaliczana do cyklu World Tour i potrwa do 1 sierpnia. Następnie czeka go Tour de Pologne (5-9 sierpnia), Il Lombardia, Tirreno–Adriatico oraz Giro, które ma być najważniejszym celem w sezonie.

Jestem naprawdę bardzo zadowolony z tego kalendarza. W siedmiu poprzednich sezonach zawsze startowałem w dwóch wielkich wyścigach, co nie było łatwe. Nie jestem już najmłodszym kolarzem

- przyznał blisko 31-letni zawodnik.

Rafał Majka wystartuje w Tour de Pologne oraz Giro d'Italia

Majka na pewno nie wystartuje w mistrzostwach Polski. Te obecnie zaplanowane są na 24 sierpnia, a wówczas planuje kolejne wysokogórskie zgrupowanie. Sprawą otwartą pozostają mistrzostwa świata.

W tym momencie nie jestem w stanie określić czy w nich wystartuję. Zobaczymy jak się wszystko ułoży.

Majka, choć czerpał radość z wyjątkowo długiego pobytu w domu w okresie izolacji, to cieszy się, że przygotowania do sezonu ruszyły pełną parą.

Trenowałem mniej więcej z połową normalnego obciążenia. Choć długo nie wiadomo było, kiedy ruszy rywalizacja, to nie można było całkowicie odstawić roweru. Skończyłoby się to wzrostem masy, a tak muszę zrzucić tylko jakieś 1,5 kg. To nie powinien być problem. Forma szybko powinna rosnąć.

Nie ma jednak szans, aby w optymalnej dyspozycji był już na Tour de Pologne.

Wszyscy kolarze po takiej przerwie będą mieli wzloty i upadki, ale sezon będzie krótki i trzeba się starać wykorzystać każdą okazję na dobry wynik. W Tour de Pologne szykuje się mocna obsada i spodziewam się naprawdę ciekawego wyścigu

- uważa brązowy medalista igrzysk w Rio de Janeiro (2016).

Mimo iż pandemia nie wygasła jeszcze całkowicie, Majka na zgrupowaniu czuje się bardzo bezpiecznie.

Wszystko jest świetnie przygotowane. Zawodnicy i sztab zostali przetestowani na obecność koronawirusa, wszyscy jesteśmy zdrowi. Cały hotel mamy dla siebie, a na żadne zakupy po prostu nie chodzimy.

Pandemia koronawirusa spowodowała drastyczne zmiany w kolarskim kalendarzu. Giro tradycyjnie odbywa się w maju, ale Majka nie obawia się jesiennej aury w październiku. Koronawirus spowodował także przesunięcie na przyszły rok igrzysk olimpijskich w Tokio, a niektóre kolarskie ekipy wpędził w kłopoty finansowe. W wielu obniżono kolarzom wynagrodzenie. W Bora-Hansgrohe wszyscy jednak otrzymują pełne pensje.

Nie mam żadnych powodów do narzekania, choć oczywiście był moment, w którym bałem się o przyszłość. Sponsorzy nam jednak zaufali i teraz to my będziemy musieli się odwdzięczyć dobrymi występami.