W końcu kwietnia br. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie skierowała do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia przeciwko m.in. byłemu dyrektorowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzejowi P., a także głównej księgowej SA, b. zastępcy dyr. Departamentu Budżetu i Efektywności Finansowej w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz przedstawicielom firm zewnętrznych współpracujących z tym sądem. Łącznie aktem oskarżenia objęto 46 osób, którym postawiono 146 zarzutów, w tym w większości działanie w zorganizowanej grupie przestępczej.

Krakowski SO 13 maja br. zwrócił się do SN o przekazanie tej sprawy do innego sądu "ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości".

Jak przekazał we wtorek Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN, wniosek ten został uwzględniony, a Sąd Najwyższy postanowił przekazać sprawę do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Decyzję tę podjęto - jak dodał - jeszcze 26 maja.

Słusznie wskazano we wniosku, że w sytuacji, w której oskarżonym jest m.in. były dyrektor sądu wyższego rzędu nad sądem właściwym do rozpoznania sprawy, zaś zarzuty stawiane oskarżonemu ściśle wiążą się z działalnością sądu wyższego rzędu, a osoba oskarżonego, z racji pełnionej funkcji, jest powszechnie znana sędziom sądu miejscowo i rzeczowo właściwego, zasadnym jest rozpoznanie jej przez inny sąd równorzędny

 - napisał w uzasadnieniu tego postanowienia sędzia SN Wiesław Kozielewicz.

Jak ponadto dodał, w przypadku orzekania w sprawie przez SO w Krakowie ewentualne apelacje rozpatrywałby tamtejszy sąd apelacyjny, czyli sąd, w którym funkcje pełniła część spośród oskarżonych.

Większości oskarżonych zarzuca się udział w okresie od 4 września 2011 r. do 26 października 2016 r. w zorganizowanej grupie przestępczej kierowanej przez Andrzeja P. - byłego dyrektora SA w Krakowie. Kilkanaście osób z tej grupy dokonało przywłaszczania pieniędzy Skarbu Państwa przekazywanych do dysponowania sądowi apelacyjnemu w łącznej kwocie prawie 35 mln zł.

Członkowie wspomnianej grupy podejmowali również czynności ukierunkowane na udaremnienie lub znaczne utrudnienie ustalenia przestępczego źródła pochodzenia przywłaszczonych przez przedstawicieli firm zewnętrznych objętych aktem oskarżenia środków pieniężnych w kwocie ponad 16,5 mln zł na szkodę Skarbu Państwa - SA w Krakowie

- podawała prokuratura.

Natomiast udział pracowników sądu w procederze przestępczym polegał na podpisywaniu fikcyjnych umów cywilno-prawnych na wykonanie usług z przedstawicielami firm zewnętrznych objętych aktem oskarżenia. Sprawcy także poświadczali nieprawdę w rachunkach potwierdzających rzekomą realizację usług i przekazywali te dokumenty zamawiającym. Jak ustalili śledczy, zawierane umowy miały charakter fikcyjny i w rzeczywistości nie były realizowane, bądź obejmowały zakres prac wykonanych przez te osoby w ramach obowiązków służbowych.

Według ustaleń śledztwa, były dyrektor krakowskiego SA wielokrotnie osobiście lub za pośrednictwem innych oskarżonych udzielał osobom pełniącym funkcje publiczne korzyści majątkowych znacznej wartości w łącznej kwocie ponad 3,6 mln zł.

W śledztwie stosowano tymczasowe aresztowanie wobec 16 osób. Dokonano zabezpieczeń majątkowych w kwocie 11 mln zł na poczet między innymi naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem. Zgromadzono obszerny materiał dowodowy, liczący ponad 250 tomów akt i załączonych dokumentów.

Był to kolejny akt oskarżenia w sprawie działania na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Wcześniej 30 lipca 2018 r. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie skierowała akt oskarżenia przeciwko dziesięciu byłym dyrektorom sądów obszaru apelacji krakowskiej i wrocławskiej. Natomiast 22 sierpnia 2017 r. Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi S. - byłemu prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie.