Dlaczego politycy Platformy Obywatelskiej nie udzielają odpowiedzi na pytanie dotyczące małżeństw homoseksualnych? Jak podkreśla Michał Rachoń, dlatego, iż wiedzą, że "działania podejmowane przez Rafała Trzaskowskiego w przeszłości są ściśle wpisane w strategię zmierzająca do stworzenia w Polsce prawnej możliwości zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci".

Wynika to z dokumentu Stowarzyszenia "Miłość Nie Wyklucza" zatytułowanego "Strategia wprowadzenia równości małżeńskiej w Polsce na lata 2016-2025".

Trzaskowski, Karta LGBT i Miłość nie wyklucza

- Dokument krok po kroku opisuje, jak doprowadzić do pełnego wprowadzenia małżeństw jednopłciowych łącznie z możliwością adopcji dzieci przez takie pary - zauważył Rachoń. Związki partnerskie są w tej strategii jedynie etapem w dążeniu do uzyskania pełni praw zarezerwowanych dla małżeństw, łącznie z adopcją dzieci.

- Podstawowym dokumentem wskazującym, że działania Rafała Trzaskowskiego wpisują się w tę strategię jest podpisana przez niego warszawska Karta LGBT. Ten dokument nie jest przypadkowy, powstał we współpracy ze stowarzyszeniem, które jest autorem "Strategii..."

- powiedział Michał Rachoń.

Jak zaznaczył gospodarz programu #Jedziemy, porównując "Strategię..." i zapisy Karty LGBT, "jest jasnym, że zobowiązania, jakie wzięło na siebie miasto stołeczne Warszawa, mają podstawy" w dokumencie stworzonym przez Stowarzyszenie "Miłość Nie Wyklucza", "prowadzącym do prawnej kategorii małżeństw jednopłciowych w Polsce". 

- Strategia zakłada, że koniecznym środkiem do zmiany nastrojów społecznych w Polsce jest m.in. uczestnictwo władz publicznych w organizacji Parad Równości - mówił Rachoń. Dokument z 2016 r. zakłada, że władze Warszawy powinny udzielić paradzie patronatu, co też się stało w roku 2019. Podobne założenia znalazły się też w warszawskiej Karcie LGBT.

- Zapisy świadczą jednoznacznie, że zapisy Karty LGBT są elementem strategii prowadzącej do stworzenia modelu "tęczowych rodzin" - dodał prowadzący.

Tęczowe rodziny - co kryje się pod tym pojęciem

"Tęczowe rodziny" to - jak wynika z wydanej przez Stowarzyszenie "Miłość Nie Wyklucza" publikacji "Równość małżeńska. Przewodnik dla początkujących" - "rodziny tworzone przez osoby nieheteroseksualne, które wychowują dzieci".

"Tęczowa rodzina może składać się z dziecka/dzieci i dwóch mam lub dwóch tatów. Mogą ją również tworzyć dwie mamy oraz ojciec dziecka lub dwóch ojców i matka dziecka"

- czytamy w dokumencie.

I inny cytat: 

Pary jednopłciowe już wychowują dzieci. Brak możliwości adopcji dziecka przez drugiego rodzica to brak ochrony dla takich rodzin, próba zaczarowania rzeczywistości i zamykanie oczu na problemy dzieci w nich wychowanych. Dodatkowo badacze są zgodni: dzieci dorastające w takich rodzinach są zdrowe i odpowiednio się rozwijają . Odnotowuje się także, że są bardziej zżyte z rodzicami niż w rodzinach heteroseksualnych.

Co więcej - autorzy dokumentu uważają, że taki model "rodziny"... polepszy sytuację dzieci. "Zdaniem samych zainteresowanych w rodzinach, w których dzieci wychowywane są przez pary jednopłciowe, więcej się rozmawia, co sprzyja tworzeniu silnych więzów między rodzicami a dziećmi" - czytamy w opracowaniu.

- To wszystko odbywa się w pewnej formule językowej, gdzie pojęcie "równości małżeńskiej", rozumiane do tej pory w taki sposób, że małżonkowie, mąż i żona w rodzinie są równi, tu ma oznaczać, że rzekome małżeństwo osób tej samej płci ma być równe prawdziwemu małżeństwu kobiety i mężczyzny, ze wszystkimi prawnymi konsekwencjami - komentuje red. Michał Rachoń.

Prezydentem powinna być osoba, która akceptuje "Tęczowe rodziny"

Dokument, jak zaznacza Rachoń, definiuje pewien polityczny plan, którego efektem ma być zmiana na polskiej scenie politycznej.

- Autorzy "Strategii..." uważają, że w roku 2020, a także w 2025 powinien w Polsce być wybrany prezydent, który akceptuje takie rozwiązania i jest zwolennikiem pojęcia "równości małżeńskiej". Rafał Trzaskowski w 2018 r. powiedział, że chciałby udzielić ślubu parze jednopłciowej. (...) Dzisiaj ci sami politycy udają, że nie rozumieją pytań o tę konkretną kategorię małżeństw jednopłciowych i udają, że nie mają świadomości precyzyjnie opisanej strategii, której elementy sami realizują. Strategii, która sama w sobie jest najlepszym dowodem na istnienie ideologii LGBT, pewnego planu politycznego, bo jej celem jest wprowadzenie konkretnych politycznych zmian

- stwierdził Michał Rachoń.