Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że weźmie udział w debacie w TVP 17 czerwca. Pozostali kandydaci deklarują, że są otwarci na każdą formę debaty – wszyscy, z wyjątkiem... Rafała Trzaskowskiego. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta próbuje przekonać pozostałych do organizacji debaty... na własnych zasadach i urządzić „arenę prezydencką”.

Lider PSL weźmie udział w debacie?

Pytany o stanowisko PSL w kwestii debaty poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski stwierdził, że ta jest przydatna.

W tej chwili głównymi oponentami prezydenta Andrzeja Dudy w Wyborach Prezydenckich 2020 są nasz kandydat Władysław Kosiniak-Kamysz i Rafał Trzaskowski. Dobrze byłoby pokazać wyborcom czym się różnią

- mówił w "Sygnałach dnia" Katarzyny Gójskiej, dodając, że PO chciałaby, żeby jedyną partią opozycyjną, "o której w ogóle można mówić, myśleć i na nią głosować jest Platforma". "Systematycznie negują fakt, że jest bardzo duże poparcie społeczne dla kilku innych partii" - zaznaczył.

Stwierdził również, że gdyby Rafał Trzaskowski zgodził się na debatę z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem "na pewno znacząco spadłoby mu poparcie" i dlatego PO na to nie pozwala.

PSL a przymus edukacji seksualnej

Mieliśmy ostatnio wybuchowe wypowiedzi, z panem prezydentem włącznie (...) To nie jest temat kampanii wyborczej. To jest temat, który jest wyraźnie tematem, który istnieje w Prawie i Sprawiedliwości. Pan Brudziński ewidentnie zauważył, że pójście tak ostro w dyskusje na tematy światopoglądowe, szkodzi kampanii prezydenta Dudy

- mówił.

Kwestie światopoglądowe, zdaniem Bartoszewskiego, nie są najważniejszą sprawą w kampanii prezydenckiej. 

Najważniejszymi sprawami są zaś, wykazywał to, co będzie się działo z polską gospodarką, wymiarem sprawiedliwości, opieką zdrowotną, kryzysem