Inter bardzo szybko odrobił stratę z pierwszego spotkania. W drugiej minucie rzut rożny wykonywał Christian Eriksen. Duńczyk zrobił to w taki sposób, że piłka bezpośrednio wpadła do bramki. Nie dotknął jej ani żaden z jego kolegów, ani żaden z piłkarzy rywali.

Arek Milik i Piotr Zieliński w finale Pucharu Włoch

Później na boisku długo nic ciekawego się działo. Napoli zdołało jednak wyrównać przed przerwą. W 41. minucie świetnym wybiciem piłki popisał się bramkarz gospodarzy David Ospina, który precyzyjnie posłał ją do wbiegającego na połowę Interu Lorenzo Insignie. Ten wpadł w pole karne, zagrał do niepilnowanego Driesa Mertensa, który bez problemu trafił do siatki.

To było 122. trafienie Belga w barwach Napoli. Tym samym został najlepszym strzelcem w historii tego klubu. W drugiej połowie wynik nie uległ już zmianie. Zieliński na boisku przebywał do 85. minuty, a Milik wszedł w 74. zmieniając Mertensa.

Napoli w rzymskim finale zagra z Juventusem

Dzień wcześniej Juventus bezbramkowo zremisował u siebie z AC Milan, a awans zawdzięcza bramce zdobytej na wyjeździe. W Mediolanie było bowiem 1:1. Bramkarzem "Starej Damy" jest Wojciech Szczęsny, jednak w spotkaniach Pucharu Włoch zastępuje go Gianluigi Buffon.

Rewanżowe półfinały były pierwszymi meczami we Włoszech po trwającej ponad trzy miesiące przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Spotkania odbywały się bez udziału publiczności. Finał Pucharu Włoch zaplanowano na 17 czerwca na Stadio Olimpico w Rzymie. Trzy dni później ma wznowić rozgrywki Serie A