W sobotę na Twitterze były premier, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk napisał, że "prezydent Rzeczpospolitej powinien dbać o jej reputację".

"Andrzej Duda robi wszystko, aby ją zrujnować. Jego kampania to wstyd na cały świat"

- ocenił.

Agresywnych wpisów pod adresem rządu i prezydenta, autorstwa Donalda Tuska, było już wiele. Tym razem wywołany przed szereg prezydent postanowił zareagować. "Wolał się Pan jednak schować za plecami MKB, a później RT. Wie Pan, jak się na taką postawę mówiło na podwórku? Cykor..." - odpisał prezydent. O wątku informowaliśmy już wcześniej.

Wymiany zdań ciąg dalszy

Odpowiedź prezydenta okazała się wyjątkowo celna. Dowodem na to jest styl -a właściwie jego brak- w jakim Donald Tusk zwrócił się do najważniejszej osoby w państwie. Kwestionując autorytet urzędu prezydenckiego, zasugerował jednocześnie, że prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu zabrakło odwagi.  

"Panie Andrzeju, interesowała mnie konfrontacja z pańskim przełożonym. Ale, jak to mówią na podwórku..."

- czytamy.

Gdy #SilniRazem emocjonowali się pod wpisem Tuska, prezydent zdecydował się na jeszcze jedną ripostę. Ta, według wielu, okazała się "najlepszą ripostą kampanii wyborczej".

"Panie Przewodniczący, z moim Mistrzem, moim Prezydentem skonfrontował się Pan w 2005 roku. I przegrał Pan sromotnie... A co było potem wszyscy pamiętamy"

- odparł prezydent.

Wykorzystywanie tragedii czy głupota?

Pod odpowiedzią prezydenta znalazło się sporo wyrazów uznania. Nie sposób jednak przeoczyć wpis posła Koalicji Obywatelskiej Cezarego Tomczyka.

"Pana Mistrz przegrał w 2010"

- napisał polityk.

Pod wpisem już widać tłumaczenia sprzyjających totalnej opozycji. Ci wskazują, że Tomczyk miał na myśli wybory prezydenckie, w których Bronisław Komorowski zwyciężył w II turze z Jarosławem Kaczyńskim, obejmując urząd prezydenta po zmarłym w katastrofie smoleńskiej Lechu Kaczyńskim.

Andrzej Duda wielokrotnie jednak powtarzał, że jego "mistrzem" był i jest śp. prof. Lech Kaczyński. Poniżej załączamy wpis oraz zrzut ekranu. To na wypadek, gdyby poseł Tomczyk rozmyślił się ze swojej wypowiedzi.

[AKTUALIZACJA] Nasze przypuszczenia okazały się słuszne. 

 

Niedługo po usunięciu wpisu, pojawił się kolejny. "Pana prawdziwy Mistrz przegrał wybory w 2010 roku. Dziś ciagle jest za Panem" - czytamy.