W 24. minucie spotkania w Berlinie piłka dość przypadkowo trafiła pod nogi Piątka w polu karnym, Polak przecisnął się między dwoma obrońcami i wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Eintrachtu. Był to gol na 1:0.

Krzysztof Piątek znów z golem

Piątek, który do Bundesligi trafił w styczniu, dobrze spisuje się po przerwie spowodowanej pandemią. W sobotę znalazł się wyjściowym składzie po raz pierwszy tej wiosny. Wcześniej pięć razy na boisko wchodził z ławki rezerwowych, a i tak zdołał strzelić dwa gole.

Cudowna akcja i piękna bramka dla Eintrachtu

W doliczonym czasie pierwszej połowy za drugą żółtą kartkę plac gry musiał jednak opuścić jego kolega z drużyny Belg Dedryck Boyata. Hertha nie dała rady obronić wyniku w osłabieniu. Bramki dla Eintrachtu uzyskali Holender Bas Dost (51.), Portugalczyk Andre Silva (62. i 86.) i Francuz Obite N'Dicka (68.). Piątek grał do 75. minuty i nie powiększył dorobku strzeleckiego. Obie ekipy mają po 38 punktów, ale dzięki lepszemu bilansowi bramek wyżej - na dziewiątej pozycji - sklasyfikowany jest Eintracht. Hertha zakończy tę kolejkę na 10. miejscu.

Łukasz Piszczek rozegrał swój 250 mecz w barwach BVB

W innym sobotnim spotkaniu Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Fortunę Duesseldorf 1:0. Zwycięską bramkę zdobył w piątej doliczonej minucie drugiej połowy Erling Haaland, który mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Norweg wrócił do gry po kilkunastodniowej przerwie spowodowanej kontuzją. W Bundeslidze 19-letni napastnik rozegrał 12 spotkań (większość w niepełnym wymiarze) i zdobył 11 goli.

Taki rezultat oznacza, że niezależnie od wyniku wieczornego spotkania prowadzącego w tabeli Bayernu Monachium z Borussią Moenchengladbach lider nie będzie jeszcze mistrzem w ten weekend. BVB ma bowiem 66 punktów i może zdobyć jeszcze dziewięć, natomiast broniący tytułu Bawarczycy przed meczem z Borussią Moenchengladbach mają 70. W składzie gości w Duesseldorfie cały mecz rozegrał Łukasz Piszczek. W zespole gospodarzy rezerwowym był Dawid Kownacki. Fortuna ma 28 punktów i jest na 16. (barażowym) miejscu.

W Monachium tym razem nie wystąpi lider ligowej klasyfikacji strzelców Robert Lewandowski. Podobnie jak najlepiej asystujący w tym sezonie Thomas Mueller, będzie pauzował za kartki.