Znam Andrzeja Dudę

Jan Krzysztof Ardanowski podczas spotkania z klubowiczami „Gazety Polskiej” na XV zjeździe Klubów „GP” podkreślał wagę nadchodzących wyborów prezydenckich. Podkreślał, że w dobrze zrozumianym interesie polskiej wsi i rolnictwa apeluje o udział w kampanii wyborczej prezydenta Dudy.

Jesteśmy znów w trudnym momencie historii, ponieważ najbliższe wybory mogą zdecydować, czy proces naprawy państwa, proces sanacji Polski rozumianej jako odejście od niesprawiedliwości, od wykorzystywania państwa do prywatnych celów, do zbudowania państwa solidarnego i sprawnego, liczącego się na arenie międzynarodowej, ale również kochanego i szanowanego przez mieszkańców, obywateli wolnej, niepodległej ojczyzny, czy ten proces nie zostanie wstrzymany. Zachęcam i proszę o maksymalne zaangażowanie w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy. Ja prezydenta znam. Byliśmy razem współpracownikami śp. Lecha Kaczyńskiego. To być może dla mnie największe doświadczenie życiowe, że mogłem temu wybitnemu polskiemu mężowi stanu pomagać. Wtedy również poznałem przyszłego prezydenta. Cieszę się, że kontynuuje tę myśl polityczną Lecha Kaczyńskiego związaną z wyrównywaniem szans niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, związaną z poczuciem sprawiedliwości obywateli

- powiedział minister.

Podkreślił, że Prezydent Duda wyjątkowo dużo czyni na rzecz dowartościowania mieszkańców wsi, pokazania ich historycznej roli w walce o niepodległość, szczególnie w latach 100-lecia odzyskania niepodległości, w walce o uratowanie Polski przed bolszewickim zalewem w 20 roku.

"Dość przypomnieć, że 70 proc. armii to byli chłopscy synowie. Walki w czasie drugiej wojny światowej, również po wojnie, niepodległościowego podziemia antykomunistycznego, żołnierzy niezłomnych. Wieś poniosła również wielkie ciężary po wojnie, przez przymusową kolektywizację, przez obowiązkowe dostawy, przez ograbianie z zasobów na rzecz innych dziedzin gospodarki. My jako Polacy mamy za co dziękować polskiej wsi. I to nie z litości, nie z łaski, nie z przekonania, że się należy, bo to obszar specjalnej troski" - zaznaczył.

Rolnictwo ma wielką siłę

Minister przyznał, że czas epidemii koronawirusa pokazał, jak wielką siłę ma polskie rolnictwo.

Rolnictwo w Polsce stanowi wielką siłę. Jednocześnie poczucie bezpieczeństwa żywnościowego, którego nam wiele krajów zazdrości jest czymś ważnym. Wyobraźmy sobie, że do tych nieszczęść związanych z epidemią, do choroby, do śmierci doszłyby jeszcze braki żywności. Polska wieś spełniła swój obowiązek, choćby z tego powodu zasługuje na wsparcie, na stabilizację, na wzmocnienie powiązań, które będą podkreślały rolę polskich gospodarstw rodzinnych, tych opartych na pracy rodziny

– mówił do Klubowiczów minister Ardanowski.