Wczoraj w Lednicach na Morawach odbyło się spotkanie przywódców rządów państw Grupy Wyszehradzkiej ws. projektu Europejskiego Funduszu Odbudowy, w którym wziął udział premier Morawiecki. Jego zdaniem dodatkowe środki mogą spowodować, że już pod koniec tego roku zauważymy wyraźny wzrost gospodarczy.

Morawiecki podkreślił, że podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej "udało się nam się przekonać naszych partnerów do koncepcji, że jest to bardzo ważny fundusz, który będzie służył odbudowie państw członkowskich i całej Europy w okresie, gdy tak bardzo potrzebujemy pozytywnych impulsów finansowych". Jego zdaniem "to rzecz szczególnie wartościowa, że V4 utrzymała w pełni swoją spójność".

Premier zapowiedział także, że Polska jest gotowa poprzeć zatwierdzenie Funduszu Odbudowy Gospodarczej, "o ile spełnione zostaną nasze oczekiwania i potrzeby".

- Przede wszystkim zależy nam, by środki z funduszu wzmocniły wspólną politykę rolną i politykę spójności. Zabiegamy również o znaczną pulę środków na transformację energetyczną. To wszystko znajduje się w założeniach funduszu

- dodał.

Według niego "im szybciej Fundusz Odbudowy Gospodarczej wejdzie w życie, tym lepiej".

- Jest szansa, że już jesienią tego roku uda się te plany sfinalizować i realna, wyczekiwana pomoc ze strony Unii Europejskiej stanie się faktem. Zrobimy wszystko, by tak się stało

 - zaznaczył premier.

Zdaniem Morawieckiego "dla Polski i dla Unii to będzie otwarcie nowego rozdziału w historii gospodarczej, a dla nas wszystkich ogromny powód do satysfakcji".

- Przyjęcie Funduszu Odbudowy będzie bowiem ukoronowaniem wysiłków, które zainicjował Prezydent Andrzej Duda. Głos płynący z Polski o potrzebie Unii aktywnej i ambitnej wybrzmiał mocno i został usłyszany

 - podkreślił.

W rozmowie z portalem polsatnews.pl Morawiecki zapowiedział, że Polska może otrzymać z Funduszu Odbudowy Gospodarki i nowej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej "dużą, bezprecedensową kwotę, która wesprze w najbliższych latach nasz budżet".

- Jeśli chodzi o Wieloletnie Ramy Finansowe, negocjacje przebiegają bardzo dobrze

 - dodał.

- Łącznie suma ta może przekroczyć 700 mld zł. To znacznie więcej, niż byli w stanie przyciągnąć do Polski nasi poprzednicy. Negocjacje oczywiście nie będą łatwe, ale w polityce europejskiej aleje usłane różami są tylko dla tych, którzy rezygnują z walki o interesy swoich krajów

- zapowiedział Morawiecki