W pozostałych środowych spotkaniach Wisła Płock przegrała ze Śląskiem Wrocław 1:2, Wisła Kraków wygrała z Rakowem Częstochowa 3:2, a zamykający tabelę ŁKS Łódź uległ Jagiellonii Białystok 0:3. Następna kolejka odbędzie się w niedzielę i wówczas nastąpi podział tabeli na dwie części, ale już teraz wiadomo, kto wystąpi w górnej oraz dolnej ósemce.

Tzw. grupą mistrzowską stworzą: Legia, Piast, Śląsk Wrocław, Lech Poznań, Cracovia, Pogoń Szczecin, Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk. Natomiast w dolnej ósemce będą rywalizować: KGHM Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze, Raków Częstochowa, Wisła Płock, Wisła Kraków, Korona Kielce, Arka Gdynia i ŁKS Łódź.

Podział grup rundy finałowej w Ekstraklasie jest już znany

Niewykluczone, że już wkrótce znany będzie także mistrz kraju. Legia po wznowieniu sezonu po przerwie spowodowanej koronawirusem imponuje formą. Wygrała od tego czasu wszystkie mecze (licząc z ćwierćfinałem Pucharu Polski). W środę o aktualnej dyspozycji lidera przekonała się przedostatnia Arka.

Wprawdzie spotkanie na Łazienkowskiej zaczęło się sensacyjnie, bowiem już w... 42. sekundzie prowadzenie objęli gdynianie (gol Adama Dancha), ale jeszcze przed przerwą wyrównał Paweł Wszołek, a druga połowa była już popisem strzeleckim gospodarzy. W 50. minucie do własnej bramki pechowo trafił obrońca Arki Adam Marciniak, zaś kolejne gole strzelili Luquinhas, Mateusz Cholewiak i Vamara Sanogo.

Legia rozbiła Arkę i zmierza po tytuł mistrza Polski

Na osiem kolejek przed końcem rozgrywek Legia ma 60 punktów i już o 10 wyprzedza broniącego tytułu Piasta. Gliwiczanie we wtorek zremisowali u siebie w derbowym spotkaniu z Górnikiem Zabrze 0:0, a duży wpływ na ich grę miała nieobecność kontuzjowanego Jorge Felixa. Hiszpan w obecnym sezonie strzelił 14 goli.

Trzeci z dorobkiem 46 punktów jest Śląsk Wrocław, który w środę wygrał na wyjeździe z Wisłą Płock. Goście długo przegrywali po golu Damiana Michalskiego, ale w 71. minucie wyrównał Robert Pich, a kwadrans później zwycięstwo Śląskowi zapewnił Przemysław Płacheta.

Dwunasta w tabeli drużyna z Płocka w tym roku odniosła tylko jedno zwycięstwo, a od czasu wznowienia sezonu - żadnego.

Bardzo ważną wygraną w perspektywie walki o utrzymanie odnotowała w środę Wisła Kraków; to zresztą jej pierwsze punkty po przymusowej przerwie w rozgrywkach. Podopieczni trenera Artura Skowronka pokonali u siebie beniaminka Raków Częstochowa 3:2, choć jeszcze do 77. minuty było 1:2. W końcówce gole dla gospodarzy strzelili Rafał Janicki i precyzyjnym uderzeniem z ok. 14 metrów Vukan Savicevic.

Wcześniej trafienie na 1:0 dla Wisły zaliczył z rzutu karnego Jakub Błaszczykowski (3500. gol Wisły w historii jej występów w ekstraklasie), a bramki dla gości zdobyli Petr Schwarz i z "jedenastki" Felicio Brown Forbes.

Dzięki wygranej "Biała Gwiazda", zajmująca 13. miejsce, czyli ostatnie "bezpieczne", ma 34 punkty i już o cztery wyprzedza 14. Koronę. Kielczanie we wtorek zremisowali w Lubinie z KGHM Zagłębiem 1:1, choć długo prowadzili, a ich gra - zwłaszcza w pierwszej połowie - mogła się podobać.

W niezwykle trudnej sytuacji jest ŁKS. Zamykający tabelę łodzianie przegrali w środę u siebie z Jagiellonią Białystok 0:3 i do bezpiecznej strefy tracą aż 13 punktów. Bramki dla gości zdobyli: Jakov Puljic po bardzo efektownej indywidualnej akcji, Martin Pospisil z rzutu karnego, a jedno trafienie zaliczył jako samobójcze bramkarz łodzian Arkadiusz Malarz.

We wtorek również odbyły się cztery mecze. Oprócz wspomnianych spotkań w Gliwicach i Lubinie, rywalizowano w Gdańsku oraz Poznaniu.

Lechia przegrała z Cracovią 1:3, co dla gości oznacza zakończenie serii sześciu kolejnych porażek ligowych. Z kolei poznański Lech pokonał u siebie osłabioną kontuzjami oraz odejściem kilku graczy Pogoń Szczecin aż 4:0. Jedną z bramek zdobył Duńczyk Christian Gytkjaer, który z 17 golami umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców. "Kolejorz" w tabeli jest czwarty - 46 pkt, a Pogoń spadła na szóste miejsce - 44.