Pod naciskiem ruchu Black Lifes Matter, który jest organizatorem manifestacji w Staniach Zjednoczonych, do których doprowadziła śmierć czarnoskórego mężczyzny George'a Floyda, uginają się kolejne firmy i organizacje. Do grona dopasowujących się do "współczesnych standardów" dołączyła platforma filmowa HBO Max, która zdecydowała się na usunięcie kultowego już filmu "Przeminęło z wiatrem".

Zdaniem scenarzysty Johna Ridleya, film utrwala „bolesne stereotypy ludzi kolorowych”.

„Te rasistowskie wyobrażenia były wtedy błędne i są błędne dziś, i uważamy, że utrzymanie tytułu na naszej platformie bez wyjaśnienia i potępienia tych rasistowskich obrazów, byłoby nieodpowiedzialne”

- czytamy w oświadczeniu HBO Max.

Akcja „Przeminęło z wiatrem”, rozgrywa się podczas, i po amerykańskiej wojnie secesyjnej. Obraz atakowany jest już od pewnego czasu, ze względu na pokazywanie niewolnictwa. Postępowym widzom nie podoba się, że postacie niewolników wydają się zadowolone ze swojego losu i pozostają wierne swoim byłym właścicielom po zniesieniu niewolnictwa.

HBO Max zapowiedziało, że film wróci na platformę, jednak pod jednym warunkiem. Najpierw trzeba do niego dodać "dyskusję na temat historycznego kontekstu filmu i potępienie pokazanych tam zachowań".

"Przeminęło z wiatrem", otrzymało 10 Oscarów i pozostaje najlepiej zarabiającym filmem wszechczasów. Hattie McDaniel była pierwszą czarną aktorką, która została nominowana do nagrody Akademii Filmowej i wygrała ją, za rolę służącej Mammy.