Prezes Włókniarza Michał Świącik chciałby, żeby były on z najcenniejszego kruszcu. Do tej pory częstochowianie czterokrotnie sięgali po krajowy prymat i to w dużych odstępach czasu - w roku 1959, 1974, 1996 i 2003. Ubiegłoroczny brąz, to trzynasty medal w historii drużynowej rywalizacji i zarazem pierwszy po dziesięcioletniej przerwie.

Działacze klubowi zrobili chyba wszystko, żeby spełnienie marzeń stało się realne. W Włókniarzu pozostali przede wszystkim trener Cieślak oraz dwóch znakomitych obcokrajowców - 32-letni Duńczyk Leon Madsen i 35-letni Szwed Fredrik Lindgren. Do tej dwójki dołączył 35-letni Jason Doyle z Australii. Były indywidualny mistrz świata, który przez ostatnie dwa lata reprezentował Get Well Toruń, zastąpił nierówno jeżdżącego Mateja Zagara ze Słowenii (o którego już przed poprzednim sezonem starał się Motor Lublin i teraz ten transfer został sfinalizowany). Cała trójka ma też startować w cyklu Grand Prix, ale nie powinno mieć negatywnego wpływu na występy ligowe.

Jeśli chodzi o Polaków, to z dwójki torunian startujących w ubiegłym roku w barwach Włókniarza pozostał tylko ten młodszy, czyli 25-letni Paweł Przedpełski, a Adrian Miedziński powrócił do macierzystego klubu i ma pomóc mu w odzyskaniu miejsca w ekstralidze. chociaż ma jeździć w niej jako gość ROW-u Rybnik. W składzie Włókniarza zastąpi go jeden z „weteranów żużlowych torów”, czyli Rune Holta. Dla blisko 47-etniego Norwega jest to kolejny powrót do klubu, w którym uzyskał polski paszport i licencję, a w jego barwach zdobywał złoto indywidualnych i drużynowych mistrzostw Polski.

Holta po raz pierwszy zawodnikiem Włókniarza został 21 lat temu. Potem odchodził z niego czterokrotnie, ale za każdym razem po kilku latach wracał. Poprzedni sezon w barwach Get Well Toruń miał nieudany, na co wpływ miała poważna kontuzja i długotrwała rehabilitacja, a wielu obserwatorów spodziewało się nawet, że zdecyduje się na zakończenie kariery. Tymczasem trener Cieślak jest jednak przekonany, że Holta będzie silnym ogniwem jego drużyny, a świadczyć o tym ma bardzo dobre przygotowanie fizyczne zawodnika.

Jeśli chodzi o młodzieżowców, to ze składu ubył Michał Gruchalski, który osiągnął wiek seniorski i przeszedł do pierwszoligowej Unii Tarnów, ale być może pojawi się we Włókniarzu jako gość (decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły, drugim kandydatem na gościa jest Nicolai Klindt z Danii, który jeździł w barwach Ostrovii). Po odejściu Gruchalskiego, o sile formacji juniorskiej powinien decydować aktualny mistrz kraju w tej kategorii wiekowej Jakub Miśkowiak, a jego partnerem będzie Bartłomiej Kowalski lub Mateusz Świdnicki.

Trener Cieślak stawia sprawę jasno:

Mamy fajną drużynę, z którą czuję chemię. Mimo kłopotów związanych z pandemią i opóźnionym początkiem sezonu, wszyscy zawodnicy są dobrze przygotowani do startu rozgrywek. Szkoda, że nie można było sprawdzić ich formy w sparingach, ale takie warunki miały wszystkie zespoły. Starałem się zgrać drużynę i dopracować przygotowanie toru. Myślę, że Częstochowa będzie dumna z tych chłopaków. Każdego stać na dobre wyniki. Dotychczas w Drużynowych Mistrzostwach Polski zdobyłem 19 medali – 5 jako zawodnik i 14 jako trener. Bardzo chciałbym zdobyć ten dwudziesty i najlepiej byłoby, żeby był złoty.

Przed pierwotnym terminem inauguracji sezonu częstochowianie na miejscu prowadzili trening ogólnorozwojowy, a w lutym przebywali na obozie w Szklarskiej Porębie. Na tor wyjechali dopiero pod koniec maja. Co prawda ulewne deszcze, jakie przeszły nad Częstochową w minioną niedzielę nieco skomplikowały ostatnie przygotowania, ale wszyscy w klubie są optymistami i liczą, że piątkowy pojedynek odbędzie się bez przeszkód i zakończy zwycięstwem „lwów”.

Prezes Świącik bardzo żałuje, że inauguracja odbędzie się beż udziału kibiców. Zwłaszcza, że w dwóch ostatnich sezonach Częstochowa mogła się pochwalić najwyższą frekwencją spośród wszystkich stadionów ekstraligi (średnio prawie 14 tysięcy widzów na meczu), a wsparcie fanów dodatkowo mobilizowało zawodników.

Na początku roku drużyna spod Jasnej Góry zmieniła sponsora tytularnego – firmę forBet Zakłady Bukmacherskie zastąpiła częstochowska spółka Eltrox (prowadząca sieć sklepów z zabezpieczeniami) i teraz „lwy” będą występować jako Eltrox Włókniarz Częstochowa. Nowy sponsor tytularny pojawił się też w nazwie stadionu przy ul. Żużlowej: od kilku dni nie jest to już SGP Arena Częstochowa, lecz Arena zielona-energia.com, przy czym firma SGP, która była patronem stadionu przez 7 lat, nadal będzie wspierać Włókniarza.

Nowy sezon podopieczni Cieślaka zainaugurują już w piątek, na własnym torze będą podejmować drużynę MrGarden GKM Grudziądz i będą zdecydowanymi faworytami tego pojedynku.

Skład Eltrox Włókniarza Częstochowa:

Seniorzy: Rune Holta, Paweł Przedpełski, Jason Doyle (Australia), Fredrik Lindgren (Szwecja), Leon Madsen (Dania).

Juniorzy: Adrian Bialk, Bartłomiej Kowalski, Jakub Miśkowiak, Mateusz Świdnicki, Adrian Woźniak.