Pandemia koronawirusa mocno odbiła się na budżetach klubowych i sprawiła, że wiele z nich musiało w trybie pilnym dokonywać roszad w składach. We Wrocławiu udało się wyjść z tego cało, bo szybko doszło do porozumienia z wszystkimi zawodnikami w sprawie nowych kontraktów i trener Śledź będzie miał do dyspozycji taką samą ekipę, jak zakładano zimą.

Jesteśmy dobrze przygotowani do rozgrywek ligowych. Nowa, niecodzienna sytuacja zmusiła nas do wprowadzenia wielu zmian i dostosowania się do bardzo rygorystycznych wytycznych sanitarnych. Myślę, że wyszliśmy z tego obronną ręką

- powiedział Śledź.

Wrocławski klub skrupulatnie zadbał w czasie kwarantanny o swoich zawodników, którzy nie tylko mieli każdy oddzielne mieszkanie do dyspozycji, ale zostali zaopatrzeni w sprzęt, który miał im pozwolić utrzymać formę fizyczną. Śledź zapewnił, że każdy szczegół był brany pod uwagę.

Klub stworzył zawodnikom optymalne warunki do podtrzymania formy fizycznej, a od momentu, gdy tylko pojawiła się możliwość powrotu na tor, bardzo intensywnie trenujemy na Stadionie Olimpijskim. Szkoda, że nie ma sparingów, ale ta sytuacja dotyczy wszystkich klubów, więc nie narzekamy.

Wrocławianie już zimą zapowiadali, że będą chcieli ponownie bić się o najwyższe miejsca, ale po zmianach spowodowanych pandemią wyrastają na jednego z głównych kandydatów do złota. Największym problemem Sparty wydawała się obsada juniorska, ale po tym, jak na polskiej licencji będzie jeździł Rosjanin Gleb Czugunow, ta luka wydaje się także załatana.

Nasz cel się nie zmienia. Walczymy w najlepszej żużlowej lidze świata o złote medale. Na pewno Betard Sparta ma potencjał sportowy, by to osiągnąć. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra i każdy z nas wie, jaką pracę ma do wykonania w tym sezonie

- podkreślił Śledź.

Siłę napędową Betardu mają tworzyć, podobnie jak we wcześniejszych latach: Brytyjczyk Tai Woffinden, Maciej Janowski, Australijczyk Max Fricke i Maksym Drabik, któremu groziło zawieszenie za złamanie przepisów antydopingowych podczas zeszłorocznych finałów z Unią Leszno.

Chociaż od tego czasu minęło prawie dziewięć miesięcy, nadal sprawa nie została zamknięta. POLADA uznała żużlowca za winnego, ale strona Drabika zapowiada, że zgłosi wniosek o uniewinnienie do Trybunału Arbitrażowego przy PKOl. Do momentu wydania wyroku, zawodnik może się ścigać.

Maksym jest pełnoprawnym członkiem tej drużyny. Trenował intensywnie przez cały okres przygotowawczy, był z nami przez cały czas. Jest klasowym zawodnikiem i na pewno stanowi ważne ogniwo Betard Sparty

- krótko skomentował menadżer Betardu.

Pierwszy mecz Sparta pojedzie 12 czerwca z Motorem Lublin na własnym torze.

Skład Betardu:

Seniorzy: Maciej Janowski, Tai Woffinden (Wielka Brytania), Maksym Drabik, Max Fricke (Australia), Daniel Bewley (Wielka Brytania).

Juniorzy: Przemysław Liszka, Patryk Wojdyło, Gleb Czugunow (Rosja). (