Odnosząc się do przetrzymywania w senackiej zamrażarce projektów ustaw, wiceminister Andruszkiewicz zwrócił uwagę, że swoimi działaniami Tomasz Grodzki robi na złość wszystkim Polakom.

Komu zrobi na złość, torpedując plany bonów dla obywateli? Nie zrobi na złość Andrzejowi Dudzie, tylko zrobi to kilku milionom osób. Ludzie nie skorzystają z możliwości wykorzystania bonów

- mówił wiceszef resortu cyfryzacji.

Andruszkiewicz zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. Chodzi o deklaracje dotyczące polityki społecznej zainicjowanej przez PiS.

Niestety to wszystko buduje się w spójną całość, polegającą na tym, że PO, której przedstawicielem jest pan Trzaskowski, wielokrotnie mówiła za pomocą swoich posłów i przedstawicieli partii sojuszniczych, że te programy społeczne są katastrofą, że się nie podobają, że może trzeba je zlikwidować. To się składa w taką całość, że ciężko uwierzyć w deklaracje Rafała Trzaskowskiego, który mówi teraz, że nie chce likwidować 500 plus. Dziwnym trafem PO bardzo mocno lobbuje za interesami zagranicy w naszym państwie. Wątek w sprawie wsparcia branży turystycznej jest bardzo ważny. Naszym interesem jest to, aby Polacy wypoczywali w Polsce. Przez zablokowanie bonów dojdzie do tego, że będzie mniej takich chętnych.
- tłumaczył w rozmowie z redaktor Gójską wiceminister cyfryzacji.

Jednocześnie Adam Andruszkiewicz ostrzegł, że to, co „rząd PiS wypracował wspólnie z Polakami - te programy społeczne, mogą być pod rządami pana Trzaskowskiego zlikwidowane”.