Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie uchyliła dziś immunitetu sędziemu Tulei. Tym samym sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Decyzja jest nieprawomocna, przysługuje od niej odwołanie w terminie siedmiu dni.

Prokuratura Krajowa pytana, czy złoży zażalenie na wtorkową decyzję Izby Dyscyplinarnej odpowiedziała, że decyzja ta zostanie podjęta po wnikliwym zapoznaniu się z uzasadnieniem tego orzeczenia.

Wniosek prokuratury o pociągnięcie sędziego Tulei do odpowiedzialności karnej został złożony w lutym. Izba Dyscyplinarna rozpoznała go na niejawnym posiedzeniu przez jednoosobowy skład sędziowski. Powodem wniosku prokuratury wobec sędziego Tulei jest podejrzenie ujawnienia informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, które naraziły bieg śledztwa. Chodzi o postępowanie ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Według prokuratury, zezwolenie przez sędziego mediom na rejestrację ogłoszenia postanowienia naraziło prawidłowy bieg dalszego śledztwa.

Jak zapowiedziała Prokuratura Krajowa po uchyleniu immunitetu, prokurator zamierza postawić sędziemu zarzuty m.in. przekroczenia uprawnień i bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania.