Jak przekazał po niejawnym posiedzeniu i ogłoszeniu decyzji Sądu Najwyższego mec. Dubois - Izba Dyscyplinarna uznała, że "sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem w ramach swoich kompetencji".

"Oczywiście ciąg dalszy może nastąpić, bo uchwała nie jest prawomocna i podlega zaskarżeniu w terminie siedmiu dni od dziś, ale to jest rzecz, która jest sprawą przyszłości. Myślimy, że prokuratura będzie jednak kontynuować swoje wysiłki"

- przekazali pełnomocnicy sędziego.

Wcześniej sąd pozostawił bez rozpoznania wniosek pełnomocników sędziego o wyłączenie sędziego Izby Dyscyplinarnej rozpatrującego tę sprawę. Pełnomocnicy domagali się wyłączenia sędziego powołując się na uchwałę trzech Izb SN z 23 stycznia br. i na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 8 kwietnia.

Wniosek prokuratury o pociągnięcie sędziego Tulei do odpowiedzialności karnej został złożony w lutym. Izba Dyscyplinarna rozpoznała go na niejawnym posiedzeniu przez jednoosobowy skład sędziowski. Powodem wniosku prokuratury wobec sędziego Tulei jest podejrzenie ujawnienia informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, które naraziły bieg śledztwa. Chodzi o postępowanie ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Według prokuratury, zezwolenie przez sędziego mediom na rejestrację ogłoszenia postanowienia naraziło prawidłowy bieg dalszego śledztwa.

Jak zapowiedziała Prokuratura Krajowa, po uchyleniu immunitetu prokurator zamierza postawić sędziemu zarzuty m.in. przekroczenia uprawnień i bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania.