Dzisiaj odbyła się nieformalna rada ministrów rolnictwa UE, w formie wideokonferencji. Ministrowie wymienili poglądy na temat dokumentów zaprezentowanych przez Komisję Europejską. Chodzi o "Strategię od pola do stołu” oraz „Strategię bioróżnorodności” ogłoszonych 20 maja oraz o propozycje budżetu na WPR (2021 -2027) z 27 maja.

Obie strategie zakładają bardzo ambitne cele ilościowe w zakresie redukcji stosowania pestycydów, antybiotyków, nawozów oraz zwiększenia udziału rolnictwa ekologicznego, czy też przeznaczenia części użytków rolnych pod cenne przyrodniczo elementy krajobrazu. Proponowane zmiany będą wymagać wielorakich dostosowań technologicznych i organizacyjnych. W tym inwestycji w gospodarstwach rolnych, realizacji badań, zapewnienia efektywnego systemu doradztwa rolniczego i transferu nowej wiedzy - zaznaczyło ministerstwo.

"Przygotowane w KE strategie dotyczące Zielonego Ładu wyznaczają kierunek działań gospodarczych na przyszłość, uwzględniający wyzwania środowiskowe i klimatyczne. Dbałość o przyrodę, klimat - to generalnie słuszny kierunek w rolnictwie. Wymagane ambitne działania nie mogą jednak stanowić nadmiernego, jednostronnego obciążenia rolnictwa i przemysłu spożywczego"

– mówił cytowany w komunikacie szef polskiego resortu rolnictwa.

Według Ardanowskiego, najważniejszym celem rolnictwa jest zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego społeczeństwu - zarówno w skali krajowej jak i europejskiej.

Jest to również priorytet dla wspólnej polityki rolnej. Obecna sytuacja związana z pandemią koronawirusa wyraźnie nam o tym przypomniała

- podkreślił minister.

Ardanowski zwrócił uwagę, że dzięki rolnictwu, nie zabrakło żywności w okresie epidemii.

"To jest wielkie podziękowanie dla rolników. Chcemy, żeby rolnictwo wyszło silniejsze i bardziej odporne z epidemii. Jestem przekonany, że strategie wpisujące się w Europejski Zielony Ład proponują ważne cele. Należy w tym kierunku absolutnie działać. Jednak będą miały ogromny, chyba największy w historii wpływ na rolnictwo europejskie i chcemy mieć pewność, że nie zniszczą rolnictwa"

– powiedział.

W opinii ministra, potrzebne są nowe technologie zarówno w zakresie ochrony roślin, nowe pestycydy, środki biobójcze, również nowe podejście do zdrowia zwierząt.

Minister zaznaczył, że wciąż jeszcze wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.

"Ambitne cele, zmniejszenie o 50 proc. pestycydów i antybiotyków – tak, ale jakie będzie podejście w stosunku do obecnego poziomu stosowania. Czy dla wszystkich krajów równo"

– pytał minister.

Dodał, że jest przekonany, że musi być również korekta polityki handlowej UE.

"Otwieranie się na inne regiony świata, produkujące według innych standardów, kiedy my te standardy jeszcze mocno >>podkręcimy<<, to wymaga przemyślenia na nowo"

– podkreślił.

Zaprezentowane strategie i ich cele, to na razie propozycje, ważnym etapem decyzji KE w ich realizacji będzie odpowiedni budżet finansowania wspólnej polityki rolnej na okres 2021-2027.

Zaznaczył minister, propozycje KE (z 27 maja br.) dotyczące zwiększenia budżetu idą w dobrym kierunku. Dla polskiego rolnictwa oznaczają znaczący wzrost środków w stosunku do propozycji z 2018 r. Nakładanie zwiększonych wymagań wobec środowiska i klimatu powoduje duże koszty dla rolnictwa. Według ministra, wspólna polityka rolna w obecnym kształcie nie jest w stanie sfinansować tych dodatkowych kosztów i wymaga dalszego wsparcia.

Ardanowski uważa, że w zaprezentowanym budżecie WPR na 2021-2027 brakuje środków do "zapewnienia konwergencji zewnętrznej dopłat bezpośrednich". Osłabienie gospodarstw po kryzysie COVID-19 wystąpiło we wszystkich państwach UE. Jego zdaniem, "nowe, wysokie koszty zielonego ładu ponoszone przez wszystkich rolników będą pogłębiać nierówności ekonomiczne gospodarstw rolnych i utrzymywać nierówne warunki konkurencji. Stąd dla Polski będzie to priorytet w dalszych negocjacjach wspólnych ram finansowych. Podobnie jak uzyskanie dla naszego kraju odpowiedniego wsparcia dla rozwoju wsi i rolnictwa".