Liczba zakażeń koronawirusem na Śląsku stale rośnie. W dzisiejszym porannym komunikacie Ministerstwa Zdrowia ogłoszono, że 219 nowych przypadków COVID-19 w kraju, w tym aż 151 ze Śląska. Zapytaliśmy jednego z samorządowców z tego terenu, jak wygląda sytuacja w tym regionie i czy mieszkańcy stosują się do aktualnych zaleceń rządu. 

- Z mojej perspektywy, jako radnego i mieszkańca Katowic, to muszę przyznać, że do tej pory ludzie stosowali się do obowiązujących przepisów. Być może te ostatnie poluzowania powodują, że może trochę mniej stosuje się tych zaleceń, bo widać jednak trochę więcej osób bez maseczek, tam gdzie powinny je mieć - w sklepach czy w zamkniętych pomieszczeniach. Ale to też nie jest tak, że wszyscy. Jednak większa część moim zdaniem się stosuje do tych obostrzeń

- mówi katowicki radny Dawid Kamiński w rozmowie z Niezalezna.pl. 

- Nie ma się co oszukiwać, że ten wzrost zakażeń ma głównie związek z kopalniami i z rodzinami górników

- dodaje samorządowiec.

Wicepremier Jacek Sasin ogłosił dziś wstrzymanie prac w dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w 10 kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Radnego Dawida Kamińskiego pytamy, czy to dobra decyzja.

- Myślę, że to pomoże. Chyba nie było innego wyboru, patrząc na to, że te zakażenia dotyczą jednak głównie górników. Wiadomo, jaka jest specyfika pracy w kopalni: mała przestrzeń i niewiele trzeba do takich zakażeń. Z tego co słyszę, to związki górnicze spotkały się i to chyba wypracowana wspólnie taka strategia, która pozwoli zatrzymać te zarażenia wśród górników. Myślę, że decyzja jest dobra

- odpowiada Kamiński. 

Co ważne, górnicy otrzymają także świadczenie postojowe w wysokości 100 procent wynagrodzenia.

- Na pewno pomoże to w utrzymaniu pracy górników, bo jednak to dłuższy czas, trzy tygodnie. Myślę, że to jest to jakiś plus, utrzymanie tej sytuacji w ryzach. Myślę, że te trzy tygodnie musimy poczekać i będzie dobrze

- kończy nasz rozmówca.