Tzw. zwykły Polak, gdy ogląda tych prawników, lekarzy, dziennikarzy czy pisarzy, którzy się wypowiadają w TVN24, musi się bardzo dziwić, że ktoś ich w czasie pandemii nieustannie wpuszcza do biblioteki, by się mogli nagrać

- napisał reżyser na Facebooku.

Bo, że każdy z tych dyskutantów może mieć tyle książek we własnym domu, to - jak zapewne mówi ojciec do swej Basi cały zapłakany - zwykły Polak nigdy w takie coś nie uwierzy 

- dodał Saramonowicz.

Najwyraźniej sam zrozumiał, jak nieodpowiedni był jego wpis i go usunął. W internecie jednak nic nie ginie. I niesmak również pozostał.