- Mamy siłę. Te ogromne tłumy to jest siła. To znaczy że Polska się przebudziła .Przebrała się miarka. Przebrała się miara zła którą mamy w Polsce i my Polacy, polscy patrioci mówimy nie – rozpoczął swoje przemówienie do uczestników marszu „Obudź się Polsko!”, Jarosław Kaczyński na placu Zamkowym.

- Mówimy nie przede wszystkim tym, którzy odmawiają nam praw. Bo odmowa prawa do nadawania na multipleksie przez Telewizję Trwam to nie jest odmowa dla jednej grupy, to nie jest odmowa dla jednej  telewizji, to jest odmowa budowania w Polsce pluralizmu, to jest odmowa prawa do prawdy - podstawowego prawa do demokracji – powiedział Prezes PiS.

- Bez tego prawa możemy być każdego dnia oszukiwani, każdego dni manipulowani. Manipulowani to znaczy skłaniania do postaw których celów nie znamy. Które są w interesie manipulatorów ale które nie są w naszym interesie - zaznaczył Jarosław Kaczyński

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska- Nie wolno się na to godzić bo to zawsze prowadzi do zła. A temu złu na imię eksploatacja! Polacy są dziś eksploatowani przez tych, którzy mają przewagę, przez tych którzy mogą manipulować, przez tych, którzy dzisiaj nie uznają równości praw, żadnych praw nie uznają. Prawo jest dla nich narzędziem panowania. Demokracja staje się pozorem, staje się fikcją. A my nie chcemy fikcji, my chcemy demokracji i dlatego chcemy prawa do prawdy, dlatego chcemy Telewizji Trwam – powiedział.

- Ale chcemy także równości praw, chcemy aby nam nikt nie mówił, że prawa zależą od tego gdzie się kto urodził, kim w tym momencie jest, ile ma lat, od tego czy jest politycznie poprawny. Prawa są równe dla wszystkich, wszyscy jesteśmy obywatelami. Wszyscy mają takie same prawa i takie same obowiązki. A dziś w naszej Ojczyźnie jedni mają prawa a inni mają obowiązki - przekonywał 

- Gdyby w naszym kraju były uczciwe media, czy mogłoby dojść do tego co ostatnio widzimy, co działo się przez przez ostatnie 23 lata. Czy można by było przejąć(...) ogromną część majątku narodowego. Czy mogłoby być tak, że ogromna większość Polaków została po prostu wyzuta z tego co miała - pytał Jarosław Kaczyński.

- Nikt kto ma choćby odrobinę rozsądku i kto nie korzysta na tym systemie przywilejów, systemie klientyzmu, w żadnym wypadku nie może tego chcieć. Nie mogą tego chcieć ci, którzy są uczciwymi przedsiębiorcami, nie mogą tego chcieć masy pracownicze. Bo miliony ludzi dzisiaj nie ma pracy, miliony innych nie ma umów o pracę. A także ci, którzy te umowy mają często są traktowani zupełnie inaczej niż to się dzieje w kraju właścicieli ich firm. Tam 7 tygodniowe urlopy, przywileje, grzeczność, tutaj eksploatacja - zaznaczył Prezes PiS.

Filip Blazejowski/Gazeta Polska- Tak być nie może, na to się nie zgadzamy. Potrzebne nam wolne media, aby prawda zwyciężała. A prawda prowadzi do zmiany stosunków w naszym życiu publicznym do zmiany władzy.Prawda prowadzi także do tego, że nie będziemy swego rodzaju terenem do kolonizacji. Nie będą nam narzucane obyczaje, które nie wywodzą się z Polski. Które są można powiedzieć importowane.My nie potrzebujemy demoralizacji, nie potrzebujemy tego by poważna część polskiej młodzieży(...) była zagrożona wręcz kryminalizacją. Bo takie mamy dzisiaj stosunki. My potrzebujemy odnowy, przede wszystkim odnowy moralnej. My potrzebujemy praw katolików, praw kościoła, praw dobrych nauczycieli, praw wszystkich ludzi dla których Polska znaczy wiele. Znaczy poza tym który nad nami najwięcej - dla polskich patriotów - wyliczał 

- Musi się skończyć czas w którym wielu ludzi patriotyzmu się wstydziło, albo często obawiało bo uważało, że patriotyczne deklaracje w miejscu pracy mogą ich kosztować karierę, szanse na awans, mogą nawet kosztować bezrobocie. Tak być nie może! Tak samo nie może być tak a dzisiaj tak jest, że wielu ludzi w swoich miejscach pracy i kręgach towarzyskich boi się mówić co naprawdę myśli. Tak było za komunizmu i tak jest dzisiaj - wiecie o tym - powiedział Jarosław Kaczyński.

- Chcemy być wolnymi, dumnymi Polakami. Chcemy, aby Polska była dumnym państwem, dumnym narodem.Śp. prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński mówił - "Chciałbym żeby Polska była traktowana jak poważne państwo". Kiedyś w pewnej rozmowie powiedziano mu - "Turcja to poważne państwo". O Polsce tak nie mówią. A Polska ma wystarczające siły, żeby o nas tak mówiono, żeby nas szanowano, żeby się z nami liczono. Mamy tylko elity które potrafią klęczeć – kontynuował swoje przemówienie.

Filip Blazejowski/Gazeta Polska- Prawda bywa niekiedy trudna. Ale powtarzam prawda wyzwala, prawda daje szanse na zmianę, na odnowę. Prawda jest kluczem do wszystkiego co w życiu społecznym, życiu zbiorowym, życiu wspólnoty jest dobrem. Co buduje? Buduje teraźniejszość, buduje pomyślną przyszłość – ocenił Prezes PiS.

- Ten dzisiejszy dzień. Dzień w którym pokazaliśmy siłę. Musi być nie tylko dniem przebudzenia ale także przełomu. Pamiętajcie przed nami wielkie zadania.(...)Żeby zwyciężyć trzeba wielkiego wysiłku związanego z codziennością, ale także związanego z momentami decyzji, z wyborami. Nie możemy pozwolić się oszukać. Musimy się zmobilizować. Musimy pamiętać, że w tym czasie w którym żyjemy zależy od nas wiele, że pewne prawa mamy, że mogliśmy się tutaj zgromadzić. I że z tych praw korzystając możemy zmienić Polskę. Możemy doprowadzić do tego, że to dzisiejsze zwycięstwo, można powiedzieć zwycięstwo etapowe, będzie zwycięstwem ostatecznym. Polska się zmieni, że będziemy mieli Polskę nową, będziemy mieli Polskę o której marzyli ci co polegli. Tą, którą budował Lech Kaczyński. Polskę równych wolnych obywateli, Polskę sprawiedliwości, miłości społecznej. Polskę w której uczciwi ludzie będą czuli się bezpieczni, wolni, szczęśliwi – zakończył swoje przemówienie Jarosław Kaczyński.