Dodał, że strażnik natychmiast powiadomił o tym swojego przełożonego i w jednostce wdrożono wszystkie niezbędne procedury oraz wytypowano osoby, które miały bezpośredni kontakt z zakażonym.

- Zdezynfekowano pomieszczenia, a osoby które mogły mieć z nim kontakt zostały powiadomione o sytuacji telefonicznie i zostały w domu

– przekazał Jabraszko.

Dodał, że sanepid zdecyduje czy zostaną one poddane kwarantannie. Natomiast zakażony pracownik przebywa w domu i nie wymaga hospitalizacji.

- To jest pierwszy przypadek pozytywnego testu na koronawirusa wśród strażników. Pracownik nie zaraził się w czasie pracy, być może stało się to w jego czasie prywatnym. To świadczy o tym, że zabezpieczenia, które strażnicy stosują na co dzień od początku epidemii, czyli rękawiczki, środki ochrony osobistej, kombinezony, czy dezynfekowanie pojazdów, przynoszą pożądane efekty

– zaznaczył Jabraszko