Resort podał, że z tarczy antykryzysowej do 4 czerwca przyznano ponad 1,2 mln mikropożyczek dla przedsiębiorców na łączną kwotę ponad 6 mld zł. Na ochronę miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przyznano 4 mld 750 mln 303 tys. 890 zł.

Przyznano ponad 1,3 mln świadczeń postojowych dla samozatrudnionych i zleceniobiorców z ZUS na łączną kwotę ponad 2,7 mld. zł, oraz ponad 2 mld zł na dofinansowania wynagrodzeń pracowników dla MMŚP z Europejskiego Funduszu Społecznego - czytamy w komunikacie.

Resort podał, że do ZUS i urzędów pracy wpłynęło 5 mln 452 tys. 085 wniosków o skorzystanie z oferowanych przez tarczę rozwiązań.

Według ministerstwa, dane te pokazują, że rozwiązania pomocowe zawarte w tarczy antykryzysowej spotkały się już z bardzo dużym zainteresowaniem ze strony przedsiębiorstw.

"Tarcza koncentruje się na zapewnieniu bezpieczeństwa pracowników oraz zachowaniu płynności i ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstw. Przyjęliśmy w niej rozwiązania, które w naszej ocenie są najbardziej potrzebne dla utrzymania potencjału polskiej gospodarki na tym etapie walki z gospodarczymi konsekwencjami pandemii"

- czytamy w komunikacie.

W ocenie Ministerstwa Rozwoju, dofinansowanie miejsc pracy na postojowym lub w obniżonym wymiarze czasu pracy pozwala firmie zredukować koszty pracy od 60 proc. do nawet 75 proc., co jest bardziej opłacalne niż ponoszenie kosztów zwolnień pracowników, a w przyszłości szkoleń i rekrutacji.

Resort podkreśla, że jest w ciągłym kontakcie z przedstawicielami branż, organizacji pracodawców, poszczególnych firm. Zgłaszane propozycje uzupełnień i modyfikacji są analizowane i konsultowane.

Obowiązująca od 1 kwietnia tarcza antykryzysowa, która ma przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii, przewiduje m.in. zwolnienie mikrofirm do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące; świadczenie postojowe dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia; dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach.