Dziesiątki tysięcy Polaków przyjeżdżają dziś do Warszawy, aby zaprotestować przeciwko polityce obecnego rządu, prezydenta i związanych z władzą elit politycznych. Nie zgadzamy się na kraj, w którym wolność jest jedynie mamidłem dla wyborców, a demokracja usprawiedliwieniem łamania podstawowych praw obywatelskich.

Naszym prawem, jednym z najważniejszych, jest wolność słowa. Od wolności mówienia tego, co się myśli, zaczyna się demokracja. Od tej wolności zaczyna się każda uczciwa debata. W kraju demokratycznym władza wspiera niezależne media. W kraju totalitarnym media wspierają władzę.

Między demokracją a totalitaryzmem

Patrząc na to, co dzieje się dziś w Polsce, możemy stwierdzić: stoimy gdzieś pośrodku demokracji i totalitaryzmu. Rząd wybrany przez jedną czwartą uprawnionych do głosowania pozostałym Polakom ogranicza prawo do informacji. Pozbawiani jesteśmy wiedzy o własnym kraju – zabiera się nam wolne media, ogranicza swobodę demonstracji i wypycha ze szkół naukę historii. Ogłupienie społeczeństwa jest najważniejszą metodą rządzenia stosowaną przez obecną ekipę.

Na potrzeby propagandy zmienia się więc definicję dróg, manipuluje informacjami o sytuacji gospodarczej, używa się wymiaru sprawiedliwości do walki z politycznymi przeciwnikami. Pojawiają się niespotykane do tej pory patologie, które dotykają władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądów.

Od dwóch i pół roku Polska przeżywa hańbę związaną z wyjaśnieniem tragedii smoleńskiej. Jako państwo zgodziliśmy się na rosyjski dyktat w sprawie śledztwa, zgodziliśmy się na to, by sprofanowano ciała naszych narodowych bohaterów. Nie wiemy nawet, gdzie są pochowani. Z przerażeniem dowiadujemy się, że ustalenia rządowych komisji są całkowicie sprzeczne z faktami, a często nawet ze zdrowym rozsądkiem. Zamiast uczciwych badań zafundowano nam szkalowanie prezydenta i dowódców wojska.

Rosyjska agentura podnosi głowę i przejmuje coraz bardziej rozległe dziedziny życia kraju. Nasza dyplomacja stała się wypadkową gry interesów ościennych mocarstw.

Przerwana wspólnota

Polska już nie jest „zieloną wyspą". Młodzież, miliony wykształconych ludzi, wyjeżdża do krajów rzekomo bardziej od nas dotkniętych kryzysem. Tam szukają chleba i szansy na rozwój. Władza, realizując partykularne interesy otwartych funduszy emerytalnych, podnosi drastycznie wiek emerytalny, zrywając pokoleniową ciągłość w wychowaniu dzieci, a nierzadko zmuszając starsze osoby do pracy ponad siły.

Polacy zawsze byli dumni ze swojego państwa. Gdy traciło ono niepodległość, poświęcali życie, by ją odzyskać. Nie ograniczaliśmy innym narodom wolności. Potrafiliśmy współpracować z nimi, tworząc porozumienia międzypaństwowe daleko wcześniej, niż powstał projekt Unii Europejskiej. Jednak zawsze byliśmy sobą. Obecny rząd chce, byśmy zrezygnowali ze swojej tożsamości na rzecz efemerycznego państwa europejskiego. Wszystko to odbywa się bez pytania nas o zdanie. Chcą nam zabrać z trudem wywalczone państwo i zastąpić brukselską administracją.

Musimy bronić Polski

Ponad pół roku temu kluby „Gazety Polskiej" rzuciły hasło organizowania marszów w obronie telewizji Trwam. Marsze te stały się potężną demonstracją w obronie wolności słowa. Dzisiaj musimy bronić Polski. Demokratyczne wybory nie przyniosły oczekiwanych zmian, gdyż wielu Polaków nie było w  stanie zobaczyć alternatywy dla władzy. Kontrola największych mediów przez ośrodki polityczne związane z rządem pozbawiła wielu wyborców wiedzy o realnej sytuacji politycznej.

Spotykamy się dzisiaj razem: kluby „Gazety Polskiej", „Solidarni 2010", Rodziny Radia Maryja, Solidarność i dziesiątki organizacji społecznych i politycznych, by pokazać reszcie Polski, że zmiany są możliwe. Nie szukamy odwetu. Chcemy sprawiedliwości w życiu politycznym, społecznym, a przede wszystkim w chorym wymiarze sprawiedliwości. Chcemy, by Polska mogła zająć ważne miejsce wśród rozwiniętych państw Europy. Chcemy zachowania naszych podstawowych wartości, tych, bez których nie możemy istnieć jako naród.

Nie czekajmy na to, by władza pogrążyła się razem z kryzysem, który odbierze nam nadzieję na  lepsze jutro. Dajmy Polsce szansę już teraz. Zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli do pokojowej rewolucji. Czas, by zmiany zaczęte w Stoczni Gdańskiej protestem przeciwko wyrzuceniu z pracy skromnej pracownicy, zostały dokończone. Odzyskajmy kraj dla nas samych. Jesteśmy jego gospodarzami i mamy prawo urządzić go tak, aby być z niego dumni.