Reuters, powołując się na oficjalne statystyki, podał, że w maju br. zmarło w Petersburgu 6 427 osób, podczas gdy rok wcześniej w tym miesiącu zarejestrowano 4 875 zgonów. Różnica wynosi 1 552, a zatem stanowi ok. 31 proc.

Liczba zgonów w Petersburgu nigdy nie zbliżała się do tak wysokich wskaźników w poprzedniej dekadzie. W 2018 r. władze informowały o 5 092 zgonach w maju, rok wcześniej wskaźnik ten wynosił 5 143, a w latach 2015-16 nie przekraczał 5 tys.

Zgodnie z oficjalnymi danymi od początku pandemii koronawirusa zarejestrowano w Petersburgu ponad 17 tys. zakażeń i 240 przypadków śmiertelnych.

Gubernator miasta nad Newą Aleksandr Biegłow przyznał w poniedziałek, że sytuacja związana z epidemią pozostaje tam trudna. Liczba zakażeń wciąż przewyższa liczbę osób wyleczonych, choć zauważalna jest tendencja do spowolnienia szerzenia się koronawirusa.

Media zachodnie wyrażały w ostatnim czasie wątpliwości, czy statystyki dotyczące śmiertelności w Rosji z powodu Covid-19 odpowiadają rzeczywistości, ponieważ są wyraźnie niższe niż w innych krajach. W analizach tych statystyk dziennikarze zachodni powoływali się właśnie na wyraźny wzrost ogólnej liczby zgonów w Rosji.

Władze rosyjskie zapewniały jednak, że nie manipulują danymi o zgonach wywołanych epidemią. Wskazywały m.in. na szeroki zakres przeprowadzanych w Rosji testów na koronawirusa, pozwalający na szybkie rozpoczęcie leczenia.