Demonstracja pod szyldem międzynarodowej akcji Black Lives Matter, zorganizowana na głównym placu Helsinek w związku ze śmiercią George'a Floyda w USA, została rozwiązana wcześniej zgodnie z poleceniem stołecznej policji. Obecnie w Finlandii - w związku utrzymywanymi niektórymi ograniczeniami epidemicznymi - w większych wydarzeniach czy zgromadzeniach publicznych może brać udział do pół tysiąca osób.

Według helsińskiej policji całe wydarzenie miało spokojny przebieg. Wielu spośród protestujących miało na twarzach maseczki, a na transparentach powtarzało się hasło "I can't breathe" (Nie mogę oddychać), ostatnie słowa czarnoskórego George'a Floyda, który zmarł w Minneapolis podczas zatrzymania przez policję; mężczyzna udusił się przygnieciony przez funkcjonariusza do ziemi.

Za manifestacją, która odnosiła się do ostatnich wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, nie stała żadna organizacja. Informacje o proteście rozsyłane były poprzez media społecznościowe. Helsińska policja wydała wcześniej zgodę na organizację demonstracji, ponieważ miało w niej uczestniczyć maksymalnie 500 osób.