W szczecińskim Sądzie Okręgowym odbyła się dziś pierwsza po przerwie związanej z epidemią rozprawa w wątku tzw. afery melioracyjnej, w której oskarżonym jest m.in. obecny senator Stanisław Gawłowski.

- Dziś były przesłuchiwane kolejne dwie osoby, mające zarzuty w tym procesie, w którym głównym oskarżonym jest były sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski. Dziś zeznania składał Tomasz P., były dyrektor Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, który według prokuratury stał na czele zorganizowanej grupy przestępczej, która ustawiła 105 przetargów na kwotę 600 milionów złotych. Drugą osobą był siostrzeniec Stanisława Gawłowskiego, któremu prokuratura postawiła zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentacji związanej z wykonywaniem inwestycji dla Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych

- relacjonował dziennikarz Radia Szczecin i "Gazety Polskiej" na antenie TVP Info.

Prowadzący program redaktor Michał Rachoń dodał, że Tomasz P. występował razem ze Stanisławem Gawłowskim na konferencjach prasowych. Przypomniał też, że był projekt stworzenia wrót sztormowych na jeziorze znajdującym się blisko Morza Bałtyckiego. To jedna ze spraw, które badane są w ramach afery melioracyjnej.

- Rzeczywiście o tej sprawie też była mowa, dlatego, że ten przetarg został ustawiony pod biznesmena, byłego przyjaciela Stanisława Gawłowskiego, chodzi o Krzysztofa B., który wręczył Stanisławowi Gawłowskiemu 400 tysięcy złotych po to, żeby ten przetarg wygrać. Dziś była o tym mowa ze względu na to, że Tomasz P. powiedział, że właśnie Krzysztof B. przekazał mu też łapówkę w wysokości 200 tysięcy złotych, a do przekazania tej łapówki namawiał go Stanisław Gawłowski. Tymi zeznaniami Tomasz P. obciążył też byłego sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej

- dodał Tomasz Duklanowski.