Jak powiedział starosta ostródzki Andrzej Wiczkowski, budynek dawnego aresztu jest położony w pobliżu bulwaru i brzegu Jeziora Drwęckiego, czyli reprezentacyjnej, turystycznej części miasta.

W jego ocenie, najlepszym pomysłem na wykorzystanie tego obiektu przez przyszłego nabywcę byłby hostel czy hotel niższej kategorii.

Możliwość przenocowania w dawnym więzieniu mogłaby być atrakcyjnym chwytem marketingowym

- dodał.

Od czasu likwidacji aresztu, czyli przez ostatnie dwa lata, obiekt był nieużywany.

Początkowo chcieliśmy stworzyć tam ośrodek socjoterapii dla młodzieży, ale wstępna wycena przekwalifikowania tego budynku po prostu nas przerosła, bo miało to być ponad 4-5 mln zł

- mówił Wiczkowski.

Dlatego po uzyskaniu zgody wojewody warmińsko-mazurskiego starostwo postanowiło wystawić nieruchomość na sprzedaż. Cenę wywoławczą ustalono na 1,673 mln zł, a ustny przetarg ma odbyć się 12 sierpnia.

Główny budynek dawnego kompleksu penitencjarno-administracyjnego i warsztaty wzniesiono przed II wojną światową, prawdopodobnie jeszcze w XIX wieku. Od początku obiekt pełnił funkcje więzienia. Od 1978 r. był to areszt śledczy dla kobiet, przewidziany na 75 miejsc. Ostatni kapitalny remont budynku przeprowadzono w 1973 r. W ocenie służby więziennej, położenie i wymiary działki praktycznie uniemożliwiały rozbudowę jednostki.

Ostródzki areszt dla kobiet był jedną z placówek, które z końcem marca 2018 r. zostały zlikwidowane decyzją resortu sprawiedliwości w związku z reorganizacją funkcjonowania więziennictwa, która miała służyć m.in. optymalizacji kosztów i poprawie warunków służby. Nieruchomość należy obecnie do Skarbu Państwa reprezentowanego przez starostę ostródzkiego.