W środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła wybory prezydenckie na niedzielę 28 czerwca. Zgodnie z kalendarzem wyborczym, który pozytywnie zaopiniowała PKW, termin rejestracji komitetów wyborczych minie w piątek 5 czerwca, a 10 czerwca mnie termin rejestracji nowych kandydatów, do czego potrzebne jest minimum 100 tys. podpisów z poparciem dla danej kandydatury. Zarządzenie marszałek Sejmu, do którego załączono kalendarz wyborczy, zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw dziś o godź. 16:30.

Tymczasem kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski wraz z liderami KO już około trzy godziny informował o początku akcji zbierania podpisów pod swą kandydaturą. Po konferencji Trzaskowski zaczął osobiście zbierać podpisy w warszawskim Pasażu Stefana Wiecheckiego "Wiecha". Trzy godziny czekania wielkiej różnicy by nie zrobiły, jednak teraz jest możliwość unieważnienia list, zawierających zebrane w tym czasie podpisy.

 

 

Tymczasem szef PKW odpowiadając dziś po południu na pytania dziennikarzy podkreślił, że podpisy pod kandydaturą na prezydenta można było zacząć zbierać dopiero po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw postanowienia marszałka Sejmu ws. zarządzenia wyborów. Co nastąpiło o godz. 16:30.

Można zbierać po godzinie nawet, czy po dniu od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw

- powiedział Marciniak.

Dopytywany, czy zbierane już w środę podpisy pod kandydaturą Trzaskowskiego będą ważne odparł: "Pytanie, kiedy one trafią do PKW. Zgodnie z kalendarzem zaopiniowanym przez PKW, do piątku jest czas na zebranie podpisów ewentualnie dla nowych komitetów wyborczych. Ta pierwsza pula to jest tysiąc podpisów, natomiast kwestia kandydatów, czyli 100 tys. podpisów, to do środy 10 czerwca włącznie".

Na pytanie czy już zbierane podpisy pod kandydaturą Trzaskowskiego będą przyjęte, jeśli zmieni się wzór karty do zbierania tych podpisów Marciniak zauważył, że "wzory, formularze, które znajdują się na stronach internetowych PKW mają tylko charakter pomocniczy, to nie jest żaden urzędowy".

Natomiast, co do zasady zbieranie przed publikacją zarządzenia o wyborach, przynosi skutek nieważności

- podkreślił.

Marciniak zaznaczył, że ta nieważność może nastąpić, jeśli będzie można wykazać, że podpisy były zbierane przed publikacją postanowienia marszałka Sejmu.

Tydzień temu reporterzy TVP Info przedstawili materiał, na którym widać było, jak zbierane są podpisy dla Rafała Trzaskowskiego. Sam kandydat odcinał się od organizatorów zbiórek, zaznaczając, że to nie jego inicjatywa, tylko ich "nadgorliwość". Co powie po dzisiejszym falstarcie?