Wczoraj w Sejmie zebrała się Komisja Zdrowia, która na wniosek Koalicji Obywatelskiej debatowała nad wotum nieufności wobec szefa resortu zdrowia. Przedstawicielka opozycji Barbara Nowacka w pewnym momencie nawet zarzuciła Szumowskiemu m.in. „nieprzygotowanie Polski na pandemię”, a także „cynizm” i „bezduszność”.

- Jeśli ktoś zarzuca nam, że nie byliśmy przygotowani do epidemii, to niech spojrzy na dane statystyczne ile osób w Polsce zachorowało i ile zmarło w porównaniu np. do krajów Europy Zachodniej. Oczywiście, to dla polityków PO jest teraz niewygodne i porównują nas do Albanii, czy Ukrainy, gdzie wiemy, że ilość przypadków śmiertelnych może być nieadekwatna do tego co widzimy w statystykach

– powiedział nam wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Podkreślił również, że dla niego osobiście polityka w czasach pandemii jest „bardzo przykrą sprawą”, bo opozycja próbuje wykorzystywać epidemię w kampanii wyborczej do swoich partyjnych celów.

Media obiegła informacja, że funkcjonariusze SOP będą ochraniali ministra Łukasza Szumowski. Działanie to zostało podjęte po tym, jak szef resortu zdrowia zaczął otrzymywać poważne pogróżki, nawet na prywatny telefon.

- Po prostu, po ludzku jest mi szkoda ministra Szumowskiego (…) On mówi teraz, że on sam by to jeszcze zniósł, natomiast ataki na jego rodzinę są przekroczeniem pewnych rubikonów, jeśli chodzi o aktywność polityczną. Ponadto, pojawiły się również groźby użycia wobec niego broni palnej, przeprowadzenia zamachu na jego życie. Dlatego też minister otrzymał ochronę SOP (…) Mam nadzieje, że jakoś przetrwamy ten okres do wyborów, a później znowu się sytuacja uspokoi

– mówi Kraska.

Wiceszefa resortu zdrowia spytaliśmy, czy pojawiające się nowe ogniska koronawirusa w Polsce nie poskutkują ponownym wprowadzeniem obostrzeń.

- Im więcej jest nas w przestrzeni, im większy kontakt mamy ze sobą, tym ryzyko zakażeń jest wyższe (…) Boję się, że jeżeli będzie więcej zakażeń, to będziemy musieli zrobić krok w tył. Epidemiolodzy wskazują, że lato nie sprzyja wirusowi. Lato powoduje, że jest on mniej agresywny, więc mam nadzieję, że w okresie wakacyjnym uchronimy się przed koronawirusem

– tłumaczy nam wiceminister zdrowia.