We wtorek po południu Sejm przyjął część poprawek Senatu do ustawy o organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r. Posłowie przyjęli m.in. poprawkę, która określa, że to PKW, a nie minister zdrowia będzie decydować, że na określonym terenie będą tylko wybory korespondencyjne. Izba odrzuciła poprawki m.in. o 10 dniach na zebranie podpisów oraz o możliwości składania podpisów elektronicznych z poparciem dla kandydatów.

Ustawa ws. organizacji wyborów prezydenckich zakłada, że głosowanie odbędzie się metodą "mieszaną" - w lokalach wyborczych oraz dla chętnych - korespondencyjnie. Choć ustawa zakłada możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja (bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia), to daje też prawo startu nowym kandydatom.

"Dotrzymaliśmy słowa, które dawaliśmy w imieniu Zjednoczonej Prawicy na konferencji prasowej razem z Premier Jadwigą Emilewicz i Prof. Przemysławem Czarnkiem. Kompromisowa nowelizacja Kodeksu Wyborczego przyjęta, a wybory będą mogły się odbyć jeszcze w czerwcu. Teraz wszystkie ręce na pokład i walczymy o Polskę"

- napisał Schreiber we wtorek na Twitterze.